Już tylko 49 proc. Polaków popiera obecnie obowiązujący progresywny system podatku od dochodów osobistych. Pozostałe 51 proc. respondentów opowiada się albo za podatkiem liniowym (42 proc.) albo pogłównym (9 proc.) - wynika z badania firmy Estymator, przeprowadzonego na zlecenie Centrum im.A.Smitha.
Rok temu przeważali jeszcze zwolennicy podatku progresywnego, którzy stanowili 57 proc. badanych. Pięć lat temu ich liczba była jeszcze większa i wynosiła 67 proc.
- W przyszłym roku możemy się spodziewać wyraźnej przewagi zwolenników podatku liniowego (i pogłównego) nad zwolennikami podatkowej progresji – szacuje Estymator.
Gdyby progresywny system podatkowy miał dalej obowiązywać to, zdaniem respondentów Estymatora, jego minimalna procentowa stawka powinna być obniżona z 19 do (średnio) 8 proc. a maksymalna z 40 do (średnio) 21 proc. Znikoma liczba respondentów postulowała zwiększenie obecnie obowiązujących stawek
- Jak widać z tych danych niezwykle duże poparcie ma postulat generalnego obniżenia stawek podatkowych zarówno biednym jak i bogatym. Co ciekawe i ważne wynik ten nie zależy w istotny sposób od wieku, płci, zamożności i wykształcenia respondentów a także od ich sympatii politycznych – wnioskuje Estymator.
Większość respondentów, to osoby zarabiające mało i progresja podatkowa oraz wyższe stawki 30 i 40 proc. ich nie dotyczą. Jednak także i te osoby nie tylko nie postulują podwyższenia podatków osobom lepiej od nich zarabiającym, ale chcą ich obniżenia.
Sondaż przeprowadził Instytut Badania Rynku i Opinii ESTYMATOR na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie tysiąca osób w wieku od 15 do 79 lat.
Pełny raport z wynikami badań jest tutaj.
ONO