Liczy się wiara, praca i... kapitał

Anna Leder
opublikowano: 2005-06-01 00:00

Franczyzodawca oferuje pomysł, koncepcję i strategię działania. Z gotowych rozwiązań trzeba jednak umieć korzystać.

Wiele osób staje przed dylematem, jak zagospodarować zgromadzone oszczędności. Zainwestować we własny biznes? Ale jaki? Inwestując w placówkę sieci franczyzowej ryzykuje się stosunkowo niewiele. Ta forma działalności eliminuje problemy związane z opracowaniem własnej koncepcji — podsuwa gotowe i sprawdzone rozwiązania. Ale zarówno dawcy, jak i biorcy licencji podkreślają, że sam zakup recepty na sukces nie wystarczy. Konieczne jest właściwe podejście do podjętych zobowiązań.

Powodzenie

Biznes według cudzego przepisu staje się coraz bardziej popularny. W ubiegłym roku przybyło 39 nowych sieci franczyzowych. Obecnie w Polsce działa 210 firm, które rozwijają się poprzez przekazanie swojego logo i know-how prywatnym przedsiębiorcom.

— Zainteresowanie działalnością w formie franczyzy będzie dalej rosnąć, bowiem coraz trudniej zaistnieć i przetrwać na rynku przedsiębiorstwom nie działającym w żadnej większej strukturze — twierdzi Wiesław Flis, dyrektor generalny sieci salonów fryzjerskich i kosmetycznych Jacques Dessange.

Sieci franczyzowe działają w każdym sektorze gospodarki — w handlu, usługach i produkcji. Najwięcej franczyzobiorców mają te, związane z artykułami spożywczymi — i takich przybywa najwięcej — w porównaniu z rokiem 2003 zanotowano przyrost o 22,3 proc.

— Idea franczyzy to zarabianie pieniędzy w wyniku współpracy strony posiadającej pomysł na biznes i partnera inwestującego w nowy punkt sieci — definiuje Adam Kostrzewa, dyrektor w firmie doradczej FPA Group, świadczącej usługi księgowe, kadrowo-płacowe oraz outsourcingowe.

Korzyści

Niewątpliwą zaletą franczyzy jest połączenie stabilizacji, wynikającej z przynależności do dużego systemu, z możliwością pracy na własny rachunek.

— Przystąpienie do sieci oszczędza też przedsiębiorcy kosztów i czynności, które wiążą się z rozpoczęciem prowadzenia nowej, nie znanej firmy. Do najistotniejszych należą: stworzenie koncepcji działania, rozpropagowanie opracowanego produktu czy usługi oraz wypracowanie renomy firmy. Na to wszystko pracował latami franczyzodawca — mówi Wiesław Flis.

Wartości tych nie dostaje się jednak za darmo. Przedsiębiorcy, którzy decydują się na działalność pod marką sieci franczyzowej i według jej zasad, mogą wybierać spośród ponad 200 ofert o rozpiętości inwestycji od kilku tysięcy do kilku milionów złotych. Najwięcej kosztuje uruchomienie stacji benzynowej w barwach dużego koncernu — około 1 mln EUR.

— Nasze salony otwieramy w dużych miastach, w galeriach handlowych lub atrakcyjnych handlowo miejscach. Wartość inwestycji wynosi około 190 tys. zł netto. Suma ta zawiera wstępną opłatę licencyjną, wyposażenie salonu fryzjerskiego i uśrednione koszty remontu lokalu. W ramach wsparcia zapewniamy ciągłość szkoleń oraz działania promocyjne i marketingowe — informuje Wiesław Flis.

Warto też pamiętać, że nowa jednostka nie zacznie od początku przynosić planowanych zysków. Przez pierwsze 2-3 miesiące działalność może być nawet deficytowa.

— Są takie placówki, które rentowność osiągają już po 2 miesiącach, zwykle jednak po 6. Na zwrot zainwestowanego kapitału — przy założeniu optymalnej lokalizacji i odpowiednim zarządzaniu placówką — franczyzobiorca może liczyć po 3-4 latach — podaje Wiesław Flis.

Niuanse

Osoby przekonane o tym, że franczyza jest dla nich najlepszym rozwiązaniem, powinny bardzo ostrożnie podejść do wyboru sieci, w którą chcą zainwestować.

— Znana marka i dobry pomysł nie zawsze dają gwarancję powodzenia. Każde przedsięwzięcie, niezależnie jak atrakcyjne w powszechnej opinii, wymaga weryfikacji w konkretnych warunkach, w jakich będzie działać franczyzodawca — mówi Adam Kostrzewa.

Podejmując umowę franczyzową kontrahent franczyzodawcy otrzymuje nie tylko gotowy biznes, ale podejmuje zobowiązania co do ustalonych płatności.

— Warto zatem wcześniej zbadać wykonalność planu biznesowego i jego opłacalność. Biznesplan pomoże w przewidywaniu i modelowaniu przyszłego przedsięwzięcia oraz określeniu możliwego zwrotu z podjętej inwestycji i stopnia podejmowanego ryzyka. Punktem wyjścia zawsze powinna być ocena otoczenia rynkowego. To oczywiście prawda, że sprawdzona formuła franczyzowa pomoże sprzedawać produkt, ale bezpośrednia działalność sprzedażowa będzie wyłączną domeną fraczyzobiorcy. Naturalnie, zwykle można liczyć na wsparcie w postaci aktywności marketingowej franczyzodawcy, szkoleń operacyjnych lub dostępności wspólnych funkcji biznesowych, takich jak obsługa informatyczna lub księgowa — doradza Adam Kostrzewa.

System polega na sprzedawaniu sprawdzonego pomysłu na biznes, ale i wspólnym rozwoju z wykorzystaniem wiedzy i doświadczenia franczyzobiorców.

— Nie każdy jednak nadaje się do działania w systemie. Niedostateczne zasoby finansowe czy błędne wyobrażenie o obowiązkach franczyzobiorcy mogą znacznie zmniejszyć szanse odniesienia sukcesu — przestrzega Wiesław Flis.

— W niektórych przypadkach o powodzeniu lub porażce będą decydować czynniki ryzyka pozostające całkowicie poza kontrolą — np. zmieniające się preferencje grupy odbiorców. Przykładem niech będzie oferta zdrowej żywności, skutecznie odsuwająca klientów od znanych sieci fast foodów — dodaje Adam Kostrzewa.