Liderowi grozi detronizacja

Grzegorz Nawacki
09-01-2007, 00:00

W historii TFI w Polsce lider był tylko jeden — Pioneer Pekao. Ale konkurencja goni go w sprinterskim tempie.

Z miesiąca na miesiąc maleje przewaga Pioneera Pekao, największego gracza na rynku funduszy inwestycyjnych, nad konkurencją. Na początku 2006 r. do lidera należała prawie 1/3 rynku, podczas gdy drugi BZ WBK AIB i trzeci ING miały w sumie niespełna 25 proc.

Po roku udział giganta zmalał do 23,55 proc., a najgroźniejsi konkurenci urośli do odpowiednio 17,4 i 12,86 proc. Dzieje się tak mimo rosnących aktywów, co oznacza, że lider rozwija się wolniej od rywali.

— Pioneer przez długie lata rozwijał się szybciej niż rynek i spowolnienie jest naturalne. Wzrost aktywów konkurencji jest w pewnym sensie nadrabianiem zaległości — ocenia Tomasz Publicewicz z Analiz Online badających rynek TFI.

Różne drogi

Rywalom Pioneera udaje się zmniejszać dystans mimo przyjęcia różnych sposobów pościgu. BZ WBK AIB koncentruje się na agresywnym promowaniu sprawdzonych funduszy spod szyldu Arka: akcja, zrównoważony i stabilnego wzrostu. Efekt? W czwórce największych polskich funduszy są aż trzy Arki.

— Funduszom Arki sprzyja hossa na giełdzie, bo dzięki wynikom mogą być promowane jako jedne z najlepszych na rynku — mówi Tomasz Publicewicz.

ING stawia na wprowadzanie nowych produktów.

— W połowie roku stworzyliśmy fundusz parasolowy z pięcioma tradycyjnymi subfunduszami, który potem rozszerzaliśmy o innowacyjne: Selektywny oraz Budownictwa i Nieruchomości — opowiada Sebastian Buczek, prezes ING IM.

To właśnie fundusz parasolowy był motorem wzrostu — stanowi już 35 proc. aktywów.

Nowe produkty miały znaczący udział w sprzedaży: Selektywny osiągnął 1,3 mld zł w sześć miesięcy, a Budownictwa i Nieruchomości 368 mln zł w trzy tygodnie. Lider podąży tym szlakiem.

— W tym roku wprowadzimy kilka nowych produktów z ciekawymi strategiami zarządzania — informuje Adrian Adamowicz, wiceprezes Pioneer Pekao TFI odpowiedzialny za sprzedaż i marketing.

Nadzieja w fuzji

Nie wszyscy obserwatorzy wróżą detronizację Pioneera Pekao. Szansą jest fuzja Banku BPH i Pekao. Pojawienie się kilka miesięcy temu funduszy Pioneera w bankowej sieci BPH to dopiero początek.

Kluczem w walce o prymat może być pozyskiwanie klientów z innych banków. Tutaj liczy się marketing, a w tym bryluje BZ WBK AIB. Jednak pogorszenie koniunktury na giełdzie może wybić z ręki funduszom Arki argumenty oparte na wynikach. Pioneer wprawdzie już prowadzi kampanię w internecie, ale specjaliści nie sądzą, że przyniesie ona wzrost sprzedaży.

— Nie zamierzamy wdawać się w kosztowną wojnę reklamową, ani licytować wynikami. W kampaniach marketingowych postawimy przede wszystkim na umacnianie wizerunku oraz promocję funduszy, a nie agresywną sprzedaż — mówi Adrian Adamowicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Liderowi grozi detronizacja