Liderzy ustąpili maruderom

Jagoda Fryc
opublikowano: 2014-03-07 00:00

Ranking „PB”: W ubiegłym miesiącu najlepszy zarządzający powiększył portfele o 16,9 proc., a najgorszy stracił 11,9 proc.

Luty przyniósł spore przetasowania w zestawieniu wyników funduszy inwestycyjnych. Stare gwiazdy spadły, a zaświeciły nowe — głównie przez to, że polski rynek akcji odbijał po ostatniej korekcie w nierównym tempie. WIG i mWIG40 wzrosły o 5,9 proc., a WIG20 o 6,9 proc., podczas gdy w tym czasie indeks najmniejszych spółek zyskał zaledwie 0,6 proc. Zarządzający, którzy postawili na giełdowe maluchy, przegrali z kretesem. Drugi miesiąc z rzędu dobrze radziły sobie natomiast fundusze złota — średnio zwyżkowały o 7,8 proc., a najlepszy — Superfund Goldfutures — zarobił ponad 12 proc. Na drugim biegunie znalazły się fundusze akcji rosyjskich, które w miesiąc pogłębiły straty o 4,4 proc., a najgorszy — Investor Rosja, zanurkował o 6 proc. Z danych Analiz Online wynika, że 75 proc. funduszy wyszło w lutym nad kreskę, ale w większości przypadków zarobek był skromny.

None
None

Zabrakło banków

Zarządzający, dla których wyceny polskich banków były za wysokie, dziś żałują, bo to właśnie sektor finansowy przyniósł w lutym krociowe zyski. Dość powiedzieć, że akcje Millennium, BZ WBK, Aliora i Banku Handlowego wzrosły od 11 do 14 proc., a PKO BP, Pekao i Getin Noble Banku po 8 proc. Do tych, którzy na tym nie zarobili, należy m.in. Wojciech Juroszek, zarządzający Agio Agresywnym, który zyskał zaledwie 1,7 proc. — najmniej w grupie akcji polskich uniwersalnych.

Ubiegły miesiąc nie był również udany dla Equesa Akcji i Quercusa Agresywnego. Oba fundusze ze szczytu tabeli spadły na dno, zyskując odpowiednio 1,8 i 2,0 proc., przy średniej 4,7 proc.

— Gorszy wynik to efekt niższej alokacji w akcje. Utrzymywaliśmy kilkanaście procent portfela w gotówce, a dodatkowo byliśmy niedoważeni w bankach, które są dla nas zbyt drogie. Słabo zachowywały się też pojedyncze spółki, jak Amica czy CD Projekt — tłumaczy Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI. Na niższe wyceny czeka także Łukasz Hejak, zarządzający najzyskowniejszym „misiem” 2013 r. w rankingu „PB”. W lutym Investors Top 25 Małych Spółek zyskał zaledwie 1,7 proc., czyli o połowę mniej niż średnia w grupie.

Raz na wozie…

W ubiegłym miesiącu najwyższą nominalną stopę zwrotu i tym samym najwyższą w grupie akcji uniwersalnych wypracował Saturn Agresywny FIZ, zyskując 16,9 proc. Jest to jednak młody fundusz, z bardzo małymi aktywami, co ułatwia mu walkę z kapryśną koniunkturą. Niewielkim portfelem (8 mln zł) zarządza także Idea Akcji. Dotychczasowy maruder, który przez ostatnie miesiące okupywał dno tabeli z wynikami, w lutym zarobił 9,5 proc., czyli dwa razy więcej od rywali.

— Wynik został wypracowany przede wszystkim na spółkach z branży detalicznej, deweloperskiej, finansowej i przemysłowej. Na stopę zwrotu wpłynęła także, zakończona pod koniec ubiegłego roku, restrukturyzacja portfela — tłumaczy Karol Kolouszek, dyrektor działu zarządzania aktywami Idea TFI.

Superfund Akcji wynikiem 6,7 proc. zapewnił sobie trzecie miejsce na podium, ale on nie inwestuje bezpośrednio na GPW, lecz kupuje jednostki innych funduszy. Dlatego tytuł bohatera miesiąca trafia do KBC Akcyjnego, kierowanego przez Piotra Lubczyńskiego, który nie dystansował się od giełdy, miał dużą alokację w akcjach i dzięki temu zyskał 6,6 proc. (czytaj obok). Tak jak różnią się wyniki funduszy, tak odmienne są zdania zarządzających na temat kierunku, w którym podążą indeksy giełdowe. Sebastian Buczek uważa, że hossa trwa, ale jest już na ostatniej prostej, więc o zyski łatwo nie będzie, Łukasz Hejak na prawdziwe zwyżki czeka do drugiej połowy roku, a Karol Kolouszek spodziewa się zmienności, bo o zachowaniu rynku decydować będą przede wszystkim politycy zaangażowani w kryzys ukraiński.

Aktywność w cenie

W lutym zarobić można było również na rynku długu. Indeks obligacji skarbowych IROS 1,44 proc., a IROS-10 aż 2,77 proc. W takich warunkach wszystkie fundusze dłużne uniwersalne wyszły nad kreskę (średnio 1,1 proc.), ale najwięcej zyskali zarządzający, którzy nie byli pasywni. Aviva Investors Obligacji Dynamiczny zarobił 2,1 proc., a UniObligacje Aktywny zwyżkował o 2 proc. Dobra koniunktura zarówno na giełdzie, jak i na rynku obligacji wspierała wyniki funduszy mieszanych. Zrównoważone powiększyły portfele średnio o 3 proc., stabilnego wzrostu o 2,3 proc., a aktywnej alokacji o 3,6 proc. W tej ostatniej grupie liderem był Idea Zmiennego Zaangażowania, który powiększył portfele o 8,7 proc.

— Jest to fundusz zarządzany bardzo aktywnie z niewielkimi aktywami, co umożliwia dużą elastyczność i błyskawiczne reagowanie na wydarzenia rynkowe. Wśród najlepszych inwestycji były spółki z sektorów windykacyjnego, energetycznego, informatycznego oraz spożywczego — ujawnia Karol Kolouszek. Najwięcej, bo prawie 12 proc., stracił w lutym Eurogeddon, zarządzany przez Krzysztofa Rybińskiego.

BOHATER MIESIĄCA
Piotr Lubczyński zarządzający funduszem Kluczem do sukcesu była przede wszystkim wysoka alokacja w akcje ze względu na silne zwyżki kursów na warszawskim parkiecie. Pod koniec stycznia uznaliśmy, że niekorzystny wpływ zmian w systemie emerytalnym na giełdową koniunkturę traci na znaczeniu, i zdecydowanie zwiększyliśmy zaangażowanie w akcje, które utrzymywaliśmy na wysokim poziomie przez cały luty. Decyzje selekcyjne miały w tej sytuacji mniejszy wpływ na wyniki, przy czym warto wspomnieć o pozytywnym efekcie zaangażowania w spółki z branży odzieżowej oraz windykacji wierzytelności.
6,6% stopa zwrotu funduszu KBC Akcyjny w lutym

 

CO DALEJ
Postaw na przemysł
PIOTR LUBCZYŃSKI
zarządzający funduszami KBC TFI
Wnajbliższym czasie na giełdzie będzie raczej nerwowo za sprawą kryzysu ukraińskiego. Możemy być świadkami częstych zmian nastrojów, choć już nie tak gwałtownych jak w ostatni poniedziałek. W naszej opinii ryzyko eskalacji konfliktu jest niskie. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest wygaszenie konfliktu zbrojnego na poziomie dyplomatycznym. Można spodziewać się, że jak tylko obawy geopolityczne znikną, inwestorzy stopniowo będą powracać do oceny fundamentów. Wpływ załamania się gospodarki ukraińskiej na koniunkturę w Polsce będzie ograniczony, gdyż kraj ten jest mało znaczącym partnerem handlowym, z zaledwie 3-procentowym udziałem w polskim eksporcie. Większe ryzyko niesie ewentualne ograniczenie współpracy z Rosją, ale w bazowym scenariuszu zakładamy, że nie dojdzie do zakłóceń w dostawach ropy i gazu.

Poprawiająca się sytuacja makro na świecie, a szczególnie w Europie, będzie miała pozytywne przełożenie na gospodarkę polską. Uważamy, że większym beneficjentem tego trendu będzie sektor małych i średnich spółek. Przedsiębiorstwa te w większości dobrze wykorzystały trudny czas na restrukturyzację i są w stanie osiągać coraz lepsze wyniki finansowe. Wśród nich mogą wyróżniać się spółki przemysłowe z ekspozycją na Europę Zachodnią, którym powinien sprzyjać wzrost zamówień związany z poprawą koniunktury w tamtym rejonie.