Resort infrastruktury pracuje nad zniesieniem opłat drogowych - dowiedziała się PAP w Biurze Komunikacji Społecznej (BKS) Ministerstwa Infrastruktury (MI) w czwartek. Nie ma jeszcze gotowego projektu stosownego aktu prawnego, a zmiany wejdą w życie prawdopodobnie na początku przyszłego roku.
O sprawie zniesienia opłat drogowych napisała czwartkowa "Rzeczpospolita". Gazeta podała, że powodem opracowania projektu zniesienia opłat jest zainteresowanie unijnej Komisji Europejskiej podwójnymi opłatami, które dziś obciążają przewoźników: kartą opłaty drogowej i opłatą za przejazd autostradą.
Jak powiedziała PAP Ewa Jankowiak z BKS, Komisja Europejska wysłała do stałego przedstawicielstwa Polski przy UE zapytanie w sprawie pobierania opłat za przejazd drogami przez samochody ciężarowe. Zgodnie z prawem unijnym, te dwie opłaty nie mogą razem występować.
Resort rozważał kilka wariantów działania, mających ujednolicić przepisy w Polsce z prawem europejskim. Jeden z tych wariantów przewiduje zniesienie opłaty autostradowej dla ciężarówek i rekompensowanie koncesjonariuszom utraconych dochodów. Jednak, według wyliczeń MI, takie rekompensaty przewyższyłyby wpływy z opłat drogowych - tłumaczyła Jankowiak.
Wobec tego MI zamierza znieść opłaty drogowe, choć stosownego projektu aktu prawnego jeszcze nie ma. Jeżeli jakieś zmiany wejdą w życie, to prawdopodobnie od 1 stycznia. "MI chce, by do końca roku ta sprawa została rozwiązana" - zaznaczyła Jankowiak.
Jak powiedział PAP rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Andrzej Maciejewski, wpływy z winiet, przeznaczone na przebudowę i budowę dróg, które wpływają do GDDKiA, wynoszą od 400 do 500 mln zł rocznie; po wejściu projektowanych zmian w życie, o tyle mniej pieniędzy będzie na te cele.