Limuzyny znajdują coraz więcej nabywców

Krzysztof Kandefer
opublikowano: 1999-06-15 00:00

LIMUZYNY ZNAJDUJĄ CORAZ WIĘCEJ NABYWCÓW

O wyborze pojazdów dla zarządu często decydują zagraniczne centrale firm

Rynek aut luksusowych został zdominowany przez kilka marek. Są to: Audi, BMW, Honda, Jaguar, Mercedes, Lexus i Volvo. W ciągu pierwszych czterech miesięcy 1999 r. sprzedano ponad dwieście takich samochodów, co daje ponad trzykrotny wzrost w stosunku do roku ubiegłego.

Największym powodzeniem cieszy się model S-class Mercedesa. Warto pamiętać, że jest to nowa wersja tego samochodu, przez wielu uważana za najładniejszy samochód w swojej klasie. I to ta „uroda” ma być głównym sprawcą sukcesu tego modelu.

Zainteresowaniem cieszą się również produkty Volvo, a zwłaszcza jego najnowsze dziecko — S80. Wysoką pozycję w konkurencji zajmuje — Honda Legend, która znajduje nabywców przede wszystkim wśród fanów motoryzacji z Kraju Kwitnącej Wiśni.

Wzrośnie sprzedaż

Plany importerów na ten rok są ambitne. Zamierzają oni rozbudować ten segment rynku. Jaguar planuje sprzedać około 50 samochodów, wobec 30, które znalazły nabywców w 1998 r.

Zwolennicy Lexusów na pewno ucieszą się z wiadomości, że w ciągu najbliższych dwóch lat zostanie otwarty salon tylko z samochodami tej marki. Nastąpi więc podział na salony Toyoty i Lexusa.

W segmencie samochodów luksusowych prawie 100 proc. sprzedaży stanowią klasyczne trójbryłowe limuzyny. Wyjątkami są luksusowe auta typu coupe. Wynika to z faktu, iż nabywcami są na ogół ludzie o ustabilizowanej pozycji społecznej, którzy nie przepadają za rozwiązaniami awangardowymi.

Duży wybór

Tym, co budzi najwięcej emocji, to ceny. Aby pozwolić sobie na zakup luksusowego auta, trzeba mieć bardzo zasobne konto. Dość powiedzieć, że najtańsza oferta to wydatek 150 tys. zł. Taką „okazją” jest Toyota Lexus IS200.

Ciekawą ofertą jest trzyipółlitrowa Honda Legend za prawie 190 tys. zł. Najtańsze auto Mercedesa w tym segmencie to S 320 za ponad 300 tys. zł. Najdroższym sedanem jest Jaguar Daimler Super V8 za blisko 500 tys. zł. Nie jest to jednak najdroższy model z dostępnych na polskim rynku. Prawie 100 tys. zł więcej trzeba zapłacić za Mercedesa CL-class. W ofercie znajdują się również luksusowe kombi. Przy czym ten rodzaj nadwozia nie jest przeznaczony do transportu większych pakunków, ale ma podkreślić aktywny stosunek do życia właściciela pojazdu. Takie samochody można znaleźć w ofercie Volvo.

Również zwolennicy silników Diesla znajdą coś dla siebie. Przebierać można w ofertach Audi, Volvo i BMW. Tu różnice cenowe są zdecydowanie mniejsze. Różnica pomiędzy najwyższą a najniższą ceną wynosi około 80 tys. zł.

Struktura rynku tego typu aut ulega zmianie.

Kto kupuje

Jeszcze kilka lat temu większość aut trafiała w ręce ludzi, którzy szybko dorobili się dużej gotówki. Teraz nabywcami coraz częściej są duże firmy lub ich menedżerowie.

Przedstawiciele dealerów Jaguara i Mercedesa twierdzą, że wśród ich klientów nadal zdarzają się osoby kupujące samochód głównie po to, aby zaimponować sąsiadom.

— Istnieje już stała grupa odbiorców, którzy kupują każdy nowy model swojej ulubionej firmy. Lexusy są kupowane przede wszystkim przez firmy dla prezesów. Co istotniejsze, klienci wybierają dodatkowe wyposażenie według własnych upodobań i przyzwyczajeń, a nie martwią się ceną. O zakupach takich samochodów decydują równie często zagraniczne centrale firm, które mają przedstawicielstwa na terenie Polski — twierdzi Artur Ksaniak z Carolina Car Company, dealera Toyoty.

— Odbiorcy chcą być postrzegani jako indywidualności, dlatego wielu z nich decyduje się na, tak teraz modne, tuningowanie samochodu. Równie wiele problemów sprawia wybór koloru nadwozia i dopasowanie do niego wnętrza samochodu — zauważa Kinga Karpińska z Volvo.

Klienci, których stać na zakup takich aut interesują się nimi. Często wypatrują nowinek na targach motoryzacyjnych i potem poszukują ich w salonach — dodaje Janusz Michalski z Sobiesław Zasada Ltd.

O decyzji zakupu auta luksusowego decyduje często bardzo korzystny stosunek ceny do wyposażenia i jakości.

WIEDZĄ, CZEGO CHCĄ: Dowolnie wybrany samochód można kupić u każdego dealera na terenie kraju. Rozmowy na temat wyposażenia czasami trwają bardzo długo, klienci zaskakują nas swoją wiedzą na te- maty również czysto techniczne — twierdzi Janusz Michalski z Sobiesław Zasada Ltd. fot. Borys Skrzyński