Kierowcy chcący ubezpieczyć auto przez internet mają do wyboru już dwa towarzystwa. Ale ta liczba szybko nie wzrośnie.
Towarzystwo ubezpieczeniowe Link4, które pierwsze zaoferowało w Polsce ubezpieczenia direct, uruchomiło wczoraj internetową sprzedaż polis komunikacyjnych.
— Szacujemy, że poprzez ten kanał dystrybucji powinniśmy w ciągu roku sprzedać 2-3 proc. polis. W ubiegłym roku wystawiliśmy ich ogółem 120 tys. — twierdzi Zofia Dzik, prezes Link4.
Towarzystwo szacuje, że 200 tys. kierowców chciałoby nabyć ubezpieczenie w internecie.
— Zakładam, że sprzedaż tą drogą będzie się podwajać z roku na rok — mówi Zofia Dzik.
Link4 nie jest jednak pionierem na e-rynku polis komunikacyjnych, choć pierwszy stworzył do tego własną platformę internetową. Tydzień temu, pierwsza wprowadziła je Compensa, ale tylko dla klientów mBanku. Inni ubezpieczyciele nie rwą się do sieci.
— Internet to dość wąski biznes. Na razie stawiamy więc na dotychczasowy model sprzedaży: współpracę z agentami i agencjami oraz dilerami samochodowymi — zapewnia Marek Baran, rzecznik grupy Allianz.
Ubezpieczeń komunikacyjnych nie chce w sieci sprzedawać na razie także Generali, choć ma już doświadczenia z tym kanałem dystrybucji.
— Wprowadzenie tego rodzaju polis do sprzedaży internetowej wymaga sporo rozwagi. Są to produkty niskomarżowe i ryzykowne. Mamy jednak świadomość, że konkurencja nie śpi i powinniśmy być obecni w jak największej liczbie kanałów sprzedaży. Możemy wprowadzić polisy komunikacyjne do internetu najwcześniej pod koniec roku — tłumaczy Michał Gomowski, członek zarządu TU Generali.
Pierwsze kroki w e-biznesie postawiło już PZU. Z jego oferty, m.in. polis mieszkaniowych i turystycznych, korzystać mogą klienci banku Inteligo.
— Zamierzamy rozwijać ten kanał dystrybucji. Jeszcze w tym roku liczba ubezpieczanych tą drogą ryzyk powinna się zwiększyć. Za wcześnie jednak na konkrety — mówi Tomasz Fill, rzecznik PZU.