Lipiec: Kasperczak najlepszy na prezesa PZPN

opublikowano: 12-02-2007, 16:47

Zdaniem Tomasza Lipca najlepszym kandydatem na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej jest Henryk Kasperczak.

Zdaniem Tomasza Lipca najlepszym kandydatem na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej jest Henryk Kasperczak. W rozmowie z PAP minister sportu zdecydowanie opowiedział się przeciwko objęciu stanowiska szefa PZPN przez polityka.

PAP: Na giełdzie kandydatów na prezesa PZPN pojawiło się siedem nazwisk. Jak Pan ocenia te kandydatury?

Tomasz Lipiec: Cieszę się, że mamy kilku kandydatów. To oznacza, że przed wyborami będziemy świadkami rywalizacji, która jest pożądana nie tylko w sporcie. Na tej liście nazwisk są propozycje lepsze i gorsze. Moim zdaniem jednak najlepszym kandydatem jest Henryk Kasperczak. On ma bardzo duże poparcie środowiska, ogromny autorytet, pomysły na reformę polskiej piłki.

PAP: Co sądzi Pan o kandydaturze Ryszarda Czarneckiego?

T.L.: Doceniam jego zaangażowanie w rozwiązanie problemów w PZPN oraz zdolności organizacyjne. Moim zdaniem polityk nie powinien stać na czele związku sportowego, szczególnie w obecnej sytuacji. Upolitycznienie PZPN to ostatnia rzecz jakiej ten związek teraz potrzebuje.

PAP: W wyborach zamierzają kandydować także Janusz Wójcik i Roman Kosecki, ludzie piłki, którzy obecnie są aktywnymi politykami.

T.L.: W ich przypadku nie można zapominać o sukcesach trenerskich i piłkarskich, ale rzeczywiście teraz ich kandydatury są zabarwione politycznie.

PAP: O stanowisko prezesa zamierza się także ubiegać Grzegorz Lato...

T.L.: Pan Grzegorz Lato był wybitnym zawodnikiem, który jednak jako działacz wykazuje się głównie biernością, nie kryje, że według niego w PZPN wszystko jest w jak najlepszym porządku i ogólnie rzecz biorąc sprzeciwia się reformom.

PAP: Jakie będą najważniejsze wyzwania stojące przed nowym prezesem?

T.L.: Prezes musi być reformatorem, dostrzegać potrzebę głębokich zmian. Chodzi mi głównie o sposób zarządzania związkiem, ale także wprowadzenie większej transparentności w sprawach finansowych czy zmianę wizerunku PZPN na arenie międzynarodowej. Do tej pory na zewnątrz związek reprezentowała jedna osoba, Michał Listkiewicz. Trzeba otworzyć struktury na zewnątrz, wystawiać kandydatów do obsady stanowisk w FIFA i UEFA. Nowy prezes musi mieć także pomysł na szkolenie młodzieży.

PAP: Oczekuje Pan debaty programowej przed wyborami?

T.L.: Na to będzie czas podczas walnego zjazdu, kiedy kandydaci powinni przedstawić swoją wizję kierowania związkiem delegatom. Oczywiście nie można odbierać kandydatom prawa do wcześniejszego przedstawiania opinii publicznej założeń swojego programu.

PAP: Podtrzymuje Pan, że 11 marca byłby najlepszą datą na przeprowadzenie zjazdu?

T.L.: To termin optymalny. Z jednej strony stosunkowo nieodległy, a więc gwarantujący wybór nowych władz jeszcze przed meczami reprezentacji Polski w eliminacjach do mistrzostw Europy. Z drugiej strony w pełni zgodny z ustawą o sporcie kwalifikowanym.

PAP: Czy jest jakaś możliwość odwołania kuratora, o czym mówiło się w środowisku w ubiegłym tygodniu?

T.L.: To, że Marcin Wojcieszak będzie stał na czele związku do zjazdu jest moim warunkiem. Z tego nie zrezygnuję. Moim zdaniem tylko jego osoba gwarantuje demokratyczny wybór. Umocniłem się w tym przekonaniu, kiedy w ostatnim czasie zaczęły z zawieszonego Zarządu PZPN dochodzić głosy, że w wyborach na prezesa może startować tylko Grzegorz Lato. Zgodnie z nowym statutem PZPN, przy akceptacji kuratora PZPN dr Marcina Wojcieszaka i mecenasa Związku prof. Andrzeja Wacha, kandydować w wyborach może każdy kto otrzyma mandat delegata i zostanie zgłoszony do wyborów podczas trwania Walnego Zjazdu. Pracujemy obecnie nad doprecyzowaniem formuły, która gwarantowałaby obecność dr Marcina Wojcieszaka na czele Związku do wyborów, oraz byłaby akceptowalna przez FIFA i UEFA. To oznaczałoby zatwierdzenie przez nie terminu Zjazdu oraz dokonanych podczas niego wyborów. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane