Czytasz dzięki

Lipiec miesiącem złota, srebra i euro

  • Sebastian Buczek
opublikowano: 01-08-2020, 15:37

Lipiec, podobnie jak czerwiec, był lekko wzrostowy na głównych światowych giełdach.

Ponownie relatywnie najlepiej wypadły amerykańskie firmy technologiczne oraz polskie średnie i mniejsze spółki. Po 7 miesiącach Nasdaq zyskał 19,8 proc., S&P500 1,3 proc., DAX spadł o 7,1 proc.

Zobacz więcej

Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI

Marek Wiśniewski

Na warszawskiej GPW sytuacja kształtowała się podobnie, tzn. kontynuowana była tendencja zwyżkowa, zapoczątkowana w połowie marca. WIG zmniejszył stratę od początku roku do 12,7 proc. Z blue chips na wyróżnienie zasługują: Tauron, CD Projekt, Dino i KGHM in plus (stopy zwrotu rzędu +30-60 proc.) oraz banki, CCC i spółki paliwowe in minus (stopy zwrotu -40-50 proc.).

Nasz ulubiony indeks sWIG80 wzrósł o 19,8 proc. od początku roku, co należy uznać za wynik bardzo dobry, notabene takim sam, jak Nasdaq. Z pozytywnie zachowujących się walorów, ze stopami zwrotu rzędu setek procent (!), warto wyróżnić sektor medyczny, XTB oraz producentów gier.

Ceny obligacji skarbowych na świecie nieznacznie wzrosły. Rentowność amerykańskich 10-latek spadła do 0,53 proc., niemieckich -0,53 proc., a polskich do 1,26 proc. Cały czas poprawiała się koniunktura na rynku obligacji korporacyjnych, którym również sprzyjają wyjątkowo niskie stopy procentowe oraz olbrzymia płynność w globalnym systemie finansowym.W przypadku złota mieliśmy do czynienia z bezprecedensowym wydarzeniem – nowym rekordem wszech czasów. Licząc od początku roku, kruszec zyskał już 29 proc., dochodząc do poziomu 1.963 dolarów za uncję. Również znakomicie kształtowały się notowania srebra, które w ciągu zaledwie jednego miesiąca zyskały aż 1/3. Kurs ropy naftowej tym razem zachowywał się nadzwyczaj stabilnie (40 dolarów za baryłkę). Inne surowce przemysłowe, jak miedź, mają za sobą udany miesiąc. Notowania doszły do 287 dolarów za funt (+2,5 proc. od początku roku).

Złoty nadal umacniał się, szczególnie do dolara, co wynikało z istotnej zmiany tendencji EURUSD. Waluty kosztowały: euro 4,41 zł, dolar 3,74 zł i frank 4,10 zł.

Co dalej? Cały czas sytuacja na rynkach układała się lepiej niż w naszym scenariuszu bazowym. V-kształtne odbicie rynków wyraźnie wyprzedza rozwój wydarzeń w sferze realnej. Powodem są olbrzymie środki pompowane do globalnego systemu finansowego przez wszystkie kluczowe banki centralne. W Polsce poprawie koniunktury sprzyjają prawie zerowe stopy procentowe, które powodują, że setki miliardów złotych na rachunkach bankowych praktycznie są nieoprocentowane. Z czynników ryzyka nie zapominajmy jednak o tym, że walka z koronawirusem nie skończyła się jeszcze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Buczek, Quercus TFI

Polecane