Listy

Jacek Zalewski
opublikowano: 2003-11-13 00:00

Kolej to nadal wielki darmozjad

- Najwyższy czas, aby niektóre grupy społeczne — czytaj: kolejarze i górnicy — przestali żyć na koszt społeczeństwa (dotyczy tekstu „Strajk pchnie PKP na ślepy tor”, „PB” nr 218 z 10 listopada). Albo działają w warunkach gospodarki rynkowej, albo śmierć. Nikt nie chce jeździć koleją, a im się wydaje, że będą wozić powietrze i reszta Polski będzie za to płacić. Górnicy chcą dotowania węgla sprzedawanego za granicę, aby mieli pracę, a także trzynastki, czternastki, wysokich emerytur. Ich brak zdolności przystosowania się blokuje rozwój kraju. Mamy mało pieniędzy i zamiast przeznaczać je na rozwój nowoczesnych branż, topimy miliony na kolei i w węglu. Tomeko

- Kolej mogłaby się w Polsce rozwijać, tak jest w wielu krajach Zachodu. Pociągi musiałyby jeździć szybko, być czyste i bezpieczne. W Polsce takie normy spełniają jedynie ekspresy i tylko one są dochodowe. Strajk PKP to katastrofa. Terror związkowy działa na szkodę wszystkich. Prawo musi pozbawić związki wpływu na gospodarkę, bo to się nie sprawdziło nigdzie... Heniek

- Jedynym rozwiązaniem jest prywatyzacja kolei. Państwo powinno odpowiadać za utrzymanie infrastruktury, a przewozy realizować podmioty prywatne. Wtedy podniesie się jakość usług, a my jako obywatele nie będziemy dopłacać do złodziei. Abc

A może własny samochód FSO?

- Zastanawiam się (po przeczytaniu tekstu „Żerań musi wejść w nową produkcję”, „PB” nr 219 z 12 listopada), dlaczego tyle prototypów polskich samochodów znanych jest nam tylko ze wspomnień na łamach prasy motoryzacyjnej. Koreańczycy po jakimś tam okresie produkcji Opla zrobili własny samochód, Czesi są dumni ze Skody. Polacy nie gęsi, też swój język mają — i to już wszystko? Sławomir Roguszewski