Listy

Monika Niewinowska
opublikowano: 2004-01-27 00:00

KFE to program ogólnoeuropejski

- Po przeczytaniu artykułu „Przedsiębiorcy, uważajcie na słowa” z 20 stycznia nie mogę się do końca zgodzić z określeniem naszej roli w zakresie edukacji kadr UE. (...)

Jest zasadnicza różnica między wypełnianiem wniosków a przygotowywaniem i zarządzaniem projektami UE. Nazwa (program kształcenia i akredytacji kadr Unii Europejskiej Konsultant Funduszy Europejskich — red.) to nazwa dużego ogólnoeuropejskiego projektu. Program, którego jesteśmy inicjatorami, realizowany jest przy zaangażowaniu organizacji z UE, m.in. Burgenland GmbH (RMB) Eisenstadt z Austrii, Izbę Przedsiębiorców UNIONCAMERE z Włoch, PNO Consultants z Holandii, The EPI Center Coventry University z Wielkiej Brytanii, NDP/CSF z Irlandii i dwie instytucje z Estonii i Łotwy. (...)

Z całym szacunkiem, ale nie do końca jestem pewien, czy Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, Ministerstwo Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej czy UKIE (Urząd Komitetu Integracji Europejskiej — red.) są dobrym wzorem weryfikacji instytucji edukacyjnych realizujących programy UE. (...)

Przytoczę jeszcze wypowiedź przedstawiciela UKIE na Konferencji EUROFORUM 9 stycznia, który przyznał, że jest mu bardzo przykro, ale on ma tylko jedną osobą znającą się na funduszach strukturalnych. Sala wybuchła śmiechem.

Krzysztof Olek

wiceprzewodniczący Rady Akredytacyjnej Programu KFE

Od autora

Mój komentarz nie był atakiem na Instytut Biznesu, czy którąś z dwóch pozostałych instytucji. Chodziło o język, który ma zachęcić do oferty. Na stronie internetowej Instytutu Biznesu nie brakuje sformułowań mogących wprowadzić w błąd. Co oznacza „akredytacja kadr Unii Europejskiej”? Przecież nie to, że są Państwo uprawnieni do selekcji pracowników instytucji UE. Mówią Państwo o cyklu edukacyjnym, jednak gdy zadzwoniłam na infolinię IB z pytaniem, co daje akredytacja, usłyszałam, że możliwość uzyskania certyfikatu i rabatu na szkolenia oraz studia Instytutu. Nie przedstawiono spójnego programu, gwarantującego zdobycie wiedzy na poziomie, o którym Pan pisze.

Zapoznałam się też z opiniami uczestników EUROFORUM. Część ślepo wierzyła w magię słowa certyfikat, inni sceptycznie podeszli do oferty.