O sprawie prezesa Redanu
- Właśnie z tego powodu posłowie za Boga nie są w stanie wprowadzić ustawy antykorupcyjnej karającej urzędników. Chcą również karać dających, którzy są szantażowani i zmuszani do dawania. Bez drakońskich kar dla urzędników i tylko dla urzędników nie wymusi się żadnych zmian. Pan Kluska nie uległ szantażowi, a był szantażowany również przez prokuraturę w ramach „solidarności zawodowej skorumpowanych urzędników”. Pan Wiśniewski nie miał możliwości finansowych pana Kluski i ratował firmę. PiS i Kaczyńscy są jedynym lekarstwem na tych gangsterów. fritz
- Każdy, kto cokolwiek clił, rozumie Radosława Wiśniewskiego. Należy zmienić cały system. Tylko jak się wymieni wszystkich łapówkarzy, to kto zostanie? Na razie wpadki są wkalkulowane w ryzyko ich działalności, które i tak jest znikome. Karno-skarbowy pasożyt i złodziejskie zarządzanie Polską zwiększa liczbę nieuczciwych ludzi. Ekso
- Ludzie!!! Przecież to jasne jak słońce, że nawet najbardziej błaha sprawa, której pomyślne załatwienie zależy od woli urzędnika, musi być poparta „merytorycznymi” argumentami. Każdy, kto prowadził lub prowadzi biznes, wie, o czym mówię. Przedsiębiorcy, także ci nominowani do zaszczytnych tytułów, po prostu nie mają wyjścia. Żyjemy w wyjątkowo skundlonym kraju, w którym urzędnik lub polityk nawet zza krat pełni swoją publiczną funkcję. Koszmar. Czy kierowca, który spowodował po pijanemu wypadek, mógłby na przepustce z więzienia kierować pojazdem? Czysty Orwell. George