Listy

jaz
opublikowano: 2005-10-04 00:00

Chybotliwe filary programu PiS

- Oceńmy na chłodno program Kazimierza Marcinkiewicza. Pierwszy filar — nie proponuje się obniżek CIT i PIT, stawka 18-proc., najniższa, z ulgami efektywnie wyniesie około 14 proc., a VAT będzie 22-proc. Drugi — skrócenie rejestracji to za mało, powinna wystarczyć możliwość elektronicznej rejestracji w gminie, która zabezpiecza pozostałe czynności. Trzeci — o zgrozo, ma powstać jakaś agencja inwestycyjna! To już kompletna paranoja, wracamy do epoki realnego socjalizmu. Czwarty filar — uwalnianie inflacji — świadczy o analfabetyzmie w zakresie ekonomii, albowiem wypracowane zyski i zarobki będą coraz mniej warte. Wreszcie piąty — obiecanki cacanki dotyczące deficytu budżetowego. Obietnice PiS wymagają dużych wydatków z budżetu, a tu jak w bajce mamy zmniejszenie deficytu. To nie skarb państwa ma przynosić zyski obywatelom, lecz powinny one w zdecydo- wanej większości pozostać w ich kieszeniach.

Reasumując — PiS jest zagrożeniem dla gospodarki kraju. Lepiej niech nic nie robi w sprawach gospodarczych. Ma wolną drogę do rozliczenia komuny, ale tylko tyle. Bez PO, która ma profesjonalny program gospodarczy, Polsce grozi stagnacja i recesja gospodarcza. Jednak PiS może przez upór stworzyć koalicję z Samoobroną i LPR, które także mają populistyczne programy. XL

- Trzeci filar programu Prawa i Sprawiedliwości zakłada zwiększenie inwestycji w celu redukcji bezrobocia. Na większe inwestycje potrzebny jest większy budżet, czyli większe podatki (co kłóci się z filarem pierwszym) zmniejszające konsumpcję, produkcję i w konsekwencji zatrudnienie. Nie wiem, u którego wybitnego planisty pan Marcinkiewicz uczył się ekonomii, ale mimo jego najlepszych chęci wyjdzie z tego wielka lipa. Czysty Harry