Litewski apetyt Gaspolu

Jedna z największych firm na polskim rynku gazu płynnego myśli o wejściu na rynek litewski. Wysyłałaby tam LPG, a sprowadzała LNG

W Polsce interes idzie dobrze, to może spróbować też na rynku sąsiednim? Apetyt na to ma Gaspol, jeden z największych graczy na polskim rynku gazu płynnego (LPG).

Zobacz więcej

PRZEJĘCIA TAK, ALE POWOLI: Gaspol, którego prezesem jest Sylwester Śmigiel, myśli o przejęciach, ale nie ma presji. Grzegorz Kawecki

— W przeszłości analizowaliśmy m.in. rynek ukraiński i bułgarski, ale się nie zdecydowaliśmy. Dziś przyglądamy się bliżej rynkom państw bałtyckich, zwłaszcza Litwie — mówi Sylwester Śmigiel, prezes Gaspolu, nadzorujący również rynek czeski (z ramienia holenderskiej spółki matki SHV Energy).

Powietrze się liczy

Prezes na Litwę patrzy pod kątem dwóch obszarów: reeksportu gazu LPG z Polski oraz sprowadzania stamtąd gazu skroplonego (LNG). — Jesteśmy już klientem polskiego terminalu LNG w Świnoujściu. Dodatkowe źródło dostaw, np. litewskie, to zawsze korzystna opcja, na przykład ze względu na cenę — podkreśla Sylwester Śmigiel.

Dodatkową motywacją jest rosnący popyt na gaz LNG w Polsce. Gaspol sprzedaje gaz głównie firmom przemysłowym, które potrzebują gazu do produkcji, ale — ze względu na miejsce — nie mają dostępu do ogólnokrajowej sieci dystrybucji tego surowca. Tacy klienci chętnie kupują LNG do zbiorników kriogenicznych i po regazyfikacji wykorzystują na swoje potrzeby.

— Im więcej infrastruktury LNG w regionie, tym większy popyt, bo zmniejsza się ryzyko związane z zahamowaniem dostaw takiego gazu. Widzimy ten wzrost popytu — zauważa Sylwester Śmigiel. Zwyżki popytu widać też w innych segmentach gazowego rynku. Gaspol sprzedaje przede wszystkim autogaz, gaz w butlach i gaz w zbiornikach, służący m.in. do ogrzewania domów.

— Segment autogazu rośnie już drugi rok z rzędu, bo przybywa na rynku samochodów na gaz. Ich liczba rosła wprawdzie już wcześniej, ale ten efekt był niwelowany przez wycofywanie z rynku pojazdów starych i zużywających duże ilości autogazu [np. Żuki — red.]. Ten proces już się zakończył, a rynek odbił — tłumaczy Sylwester Śmigiel. Rośnie też sprzedaż gazu do celów grzewczych, co prezes Gaspolu interpretuje jako przejaw wzrostu zamożności i świadomości Polaków.

— Instalacja gazowa i węglowa w nowo budowanym domu kosztuje tyle samo, ale koszt gazu przewyższa potem koszt paliwa węglowego. Ludzie są jednak coraz częściej świadomi tego, że sprowadzanie węgla i dorzucanie go do kotła to ciężka praca, podczas gdy gaz nie wymaga obsługi. To ważne m.in. dla osób starszych. Do tego dochodzi coraz większa wrażliwość na kwestie związane z czystością powietrza — mówi Sylwester Śmigiel.

Gaz z Polski do Czech

Przy rosnącym rynku łatwiej o decyzje inwestycyjne. Gaspol położył pod koniec września kamień węgielny pod swoje flagowe przedsięwzięcie, czyli budowę terminalu gazu płynnego w Sędziszowie, na południu Polski. Będzie kosztował 50 mln zł, a start operacyjny zaplanowano na koniec 2018 r.

— Będzie to dla nas już trzeci terminal, po Gdańsku, który przyjmuje surowiec z Morza Północnego, i Małaszewiczach, które sprowadzają gaz ze Wschodu. Sędziszów umożliwi nam sprowadzanie LPG m.in. z Kazachstanu i zaspokojenie popytu w południowej Polsce. Planujemy też reeksport do Czech — zapowiada Sylwester Śmigiel. Nowy terminal wyczerpuje na razie apetyt Gaspolu na inwestycje w infrastrukturę, ale o przejęciach rynkowych konkurentów firma myśli. Nie działa jednak w pośpiechu. W 2013 r. Gaspol przejął segment butli od Orlen Gazu i od tego czasu się przygląda. Analizował m.in. aktywa gazowe wystawione na sprzedaż przez fiński Fortum (ostatecznie kupił je fundusz Infracapital).

LNG dla mrożonek

Nad rozwojem rynku LNG w Polsce pracuje też PGNiG, kontrolowany przez państwo sprzedawca gazu, który ma dziś zarezerwowane 65 proc. mocy terminalu w Świnoujściu. W tym tygodniu ogłosi podpisanie umowy z firmą Iglotex, dystrybutorem mrożonek. Dostarczany przez PGNiG gaz LNG będzie wykorzystywany nie tylko do produkcji, ale również do zapewnienia ekologicznego źródła ciepła dla dużej części mieszkańców Skórcza, w którym siedzibę ma Iglotex.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Gaz

Puls Biznesu

Inne / Litewski apetyt Gaspolu