Litwa już po raz trzeci szuka inwestora dla LZUB
Litwa zamierza sprzedać ostatni państwowy bank — Lietuvos Zemes Ukio Bankas. Wśród chętnych do jego przejęcia prasa litewska wymienia Bank Handlowy. W ubiegłym roku ta sztuka nie udała się Pekao SA.
Już po raz trzeci litewski rząd podjął próbę sprzedaży Lietuvos Zemes Ukio Bankas — trzeciego pod względem aktywów banku w kraju i ostatniego należącego do państwa. W ubiegłym tygodniu zaprosił zainteresowanych do składania ofert na zakup większościowego pakietu akcji rolniczego banku, w którym ma 76,1 proc. akcji. Potencjalni inwestorzy mają czas do 3 października na przedstawienie swoich propozycji. Rząd liczy, że jeszcze w tym roku uda mu się sprzedać LZUB.
Wielu kandydatów
Według jego przedstawicieli, kupnem LZUB zainteresowanych jest 4-5 podmiotów. Potencjalny inwestor musi mieć długoterminowy rating międzynarodowych agencji przynajmniej na poziomie BBB i aktywa nie mniejsze niż 150 mln USD (645 mln zł). Choć wymogi te pozbawiły udziału w prywatyzacji lokalne banki, jeden z nich — Sonoras, czwarty co do wielkości na lokalnym rynku — chce doprowadzić do fuzji z LZUB. Dziennik litewski „Lietuvos Rytas” podał, że Sonoras szuka poparcia dla swojej koncepcji w rządzącej Partii Socjalno-Demokratycznej.
O kupno LZUB starają się także zagraniczne instytucje. Jako potencjalnych inwestorów „The Baltic Times” wymienia polski Bank Handlowy, fińską grupę Sampo- -Leonia, francuskie Societe Generale i Credit Agricole oraz już obecny na litewskim rynku niemiecki Nord/LB.
Za duży apetyt
Bank Handlowy odmawia w tej sprawie komentarza. Po kłopotach związanych z połączeniem z Citibankiem przejęcie jednego z największych banków litewskich o rozbudowanej działalności może być dla niego trudne do przełknięcia. LZUB miał w ubiegłym roku 3,9 mln litów (3,6 mln zł) zysku netto i aktywa wysokości 1,7 mld litów (1,58 mld zł). Bank ma 11,5-proc. udział w rynku depozytów i 15-proc. w rynku kredytów.
Spekulacje prasy o dużej liczbie chętnych do kupna LZUB mogą być przesadzone. Poprzednie dwie próby sprzedaży pakietu kontrolnego spaliły na panewce. W 1998 roku jedyny chętny — litewski Parex Bank zaproponował zaledwie 2 mln litów (1,86 mln zł) za pakiet akcji LZUB. W kwietniu 2000 roku w kolejnym przetargu pojawił się tylko jeden chętny — konsorcjum Pekao SA z UniCredito, które zaproponowało podobno 107 mln litów (99,5 mln zł) za 76 proc. akcji banku. Negocjacje nie zakończyły się jednak sukcesem. Litwini podejrzewają, że Włosi postanowili ograniczyć ekspansję w Europie Wschodniej. Ich zdaniem, niemieckie banki wkrótce wejdą ostro na ich rynek.