Litwini sprzedadzą w Polsce prąd

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2013-03-01 00:00

Wkrótce Inter Rao zacznie handlować energią na TGE. Z większymi projektami poczeka na most energetyczny.

Litewska firma zajmująca się handlem energią elektryczną już wkrótce rozpocznie operacje w Polsce.

— Czekamy na pozwolenia. Mamy już skompletowany zespół i będziemy w stanie rozpocząć handel w ciągu miesiąca — zapowiada Jonas Garbaravicius, członek rady nadzorczej Inter Rao Lietuva. Początkowo wolumeny nie będą jednak znaczące. Nie będą też miały wpływu na sytuację finansową Inter Rao w 2013 r. Operacje na większą skalę ruszą wtedy, gdy zbudowane zostanie połączenie elektroenergetyczne Polska-Litwa.

A szacuje się, że zostanie uruchomione w 2015 r. — Nie planujemy inwestować w wytwarzanie energii w Polsce — dodaje Jonas Garbaravicius. Na Litwie Inter Rao jest operatorem jednej z największych farm wiatrowych i szuka kolejnych projektów. Ale nie w Polsce. Zdaniem zarządu, Polska oferuje mniej atrakcyjne stopy zwrotu z takich inwestycji niż państwa bałtyckie. Spółka jest zresztą w trakcie rozmów o zakupie takich projektów.

— Jeśli dopniemy którąś z umów do czasu walnego, zaproponujemy mniejszą wypłatę dywidendy. Ale jeśli nie pojawią się żadne nowe inwestycje, to wypłata wyniesie przynajmniej 70 proc. zeszłorocznego zysku netto — zapowiada Jonas Garbaravicius.

O dywidendzie zadecydują akcjonariusze spółki, czyli głównie RAO Nordic (ma 51 proc. akcji), fińska spółka zależna Inter Rao, czołowego rosyjskiego producenta energii. Inter Rao zamknęło 2012 r. z wynikiem netto na poziomie 58,1 mln litów, czyli o 5 proc. niższym niż przed rokiem. Zysk EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) sięgnął 81,5 mln litów (wzrost 3,4 proc.), a przychody wyniosły 897 mln litów (spadek o 2,4 proc.).

— Miniony rok był trudniejszy ze względu na remonty linii przesyłowych, które ograniczyły wolumen naszej sprzedaży. Gdyby nie to, nasze obroty byłyby większe — zapewnia Jonas Garbaravicius. Na temat prognoz na 2013 r. władze spółki nie chcą mówić. Zapewniają jedynie, że ten rok nie będzie gorszy od poprzedniego, a remontów już nie będzie.