Po ostatecznym podliczeniu głosów oddanych w drugiej turze wyborów prezydenckich na Litwie okazało się, że za byłym dwukrotnym premierem i dwukrotnym burmistrzem Wilna Rolandasem Paksasem opowiedziało się 54,91 proc. wyborców, Valdasa Adamkusa poparło 45,09 proc.
Wielu obserwatorów nazywa zwycięstwo Paksasa sensacją, bowiem panowało powszechne przekonanie, że w drugiej turze wyborów zwycięży z łatwością Adamkus. Za jedną z przyczyn jego porażki uważa się wiek — ma 76 lat, zaś Paksas jest młodszy o 30 lat.
Nowy prezydent obejmie stanowisko pod koniec lutego.