Lodówka za lodówkę, czyli nowe za stare

Tamara Marczewska
opublikowano: 2005-08-18 00:00

Przepisy ustawy z 29 lipca o sprzęcie elektrycznym i elektronicznym to wdrożenie biblijnej zasady: oko za oko — ząb za ząb.

Do sklepu AGD wchodzi klient z telewizorem. Kupuje nowy, zamawia dostawę do domu i wychodzi, zostawiając stary. Kto myśli, że to nierealne, jest w błędzie! Tak będzie za rok. Jednak już dziś wielu sprzedawców godzi się, by klienci swój zużyty sprzęt — po wcześniejszym uzgodnieniu — zostawili w sklepie. Ogólnopolskie sieci sklepów AGD deklarują, że od października będą gotowe do odbioru starego sprzętu.

— 13 sierpnia Polska przyjęła unijne przepisy regulujące organizację recyklingu i odzysku sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Znalazły one wyraz w ustawie z 29 lipca o sprzęcie elektrycznym i elektronicznym, która obecnie czeka na podpis prezydenta — mówi Daniel Chojnacki, radca prawny w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka.

Zgodnie z art. 42 ustawy, klient będzie mógł zostawić w sklepie stary, zużyty sprzęt tego samego rodzaju i w tej samej ilości, co aktualnie kupowany. Oznacza to, że sprzedawca nie będzie mógł odmówić jego przyjęcia.

Do nowych obowiązków sprzedawcy będzie należało także umieszczanie w widocznym miejscu informacji o punktach zbiórki zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Za niewywiązanie się z nowych obowiązków grozi mu kara grzywny.

Długa rozgrzewka

W myśl przepisów ustawy firmy, które wprowadzają sprzęt elektryczny i elektroniczny na polski rynek (czyli w praktyce producenci i importerzy, a także sprzedający taki sprzęt pod własną marką), po 13 sierpnia 2005 r. muszą znakować produkty i prowadzić ich dodatkową ewidencję. Ta informacja będzie miała znaczenie przy ich późniejszej utylizacji.

Od wprowadzających na rynek sprzęty elektryczne i elektroniczne przepisy wymagają także dołączenia informacji o szkodliwości ich odpadów dla ludzi i środowiska oraz masie wyrobu.

Od 1 lipca 2006 r. każdy wprowadzający będzie miał też swój specjalny numer, nadawany przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska. Będzie zobowiązany umieszczać go na swoich fakturach.

Sprzedać i odzyskać

Zebrany w sklepach zużyty sprzęt nieodpłatnie odbiorą od sprzedających hurtownie. Pozyskane w ten sposób odpady hurtownicy — także obowiązkowo i nieodpłatnie — przekażą zakładom przetwarzania.

To ci, którzy wprowadzają na rynek produkty, muszą zorganizować i sfinansować ogólnopolską sieć punktów odbioru zużytego sprzętu. Dzięki niej mają unieszkodliwić nawet do 80 proc. całej masy wprowadzonego na rynek sprzętu. W tym celu do końca roku powołają organizację odzysku zużytego sprzętu, która zdejmie z ich barków bezpośredni ciężar jego zbierania i utylizacji.

— W praktyce organizacja będzie zarządzała recyklingiem i finansowała cały proces. Recyklerzy przyjadą, odbiorą i przetworzą sprzęt za pieniądze producentów — wyjaśnia Wojciech Konecki, dyrektor Ceced Polska, współzałożyciela organizacji odzysku.

Nie jest do końca jasne, co się stanie ze sprzętem wprowadzonym na rynek przed 13 sierpnia. Wprowadzający go najchętniej by się pozbyli problemu przynajmniej z tymi markami, których już nie ma w sprzedaży. Zdaniem Koneckiego, do utylizacji starych rubinów czy lodówek Mińsk „najprawdopodobniej kilka do kilkunastu złotych dopłacą klienci”. Natomiast według Daniela Chojnackiego z kancelarii Zakrzewski Domański Palinka zgodnie z ustawą koszty utylizacji wcześniej zakupionego sprzętu muszą ponieść wprowadzający, odpowiednio do swego udziału w rynku.

Przedsiębiorcy wprowadzający na polski rynek sprzęt po raz pierwszy, którzy do 1 stycznia 2008 r. nie uzyskają założonych w ustawie 80 proc. poziomu odzysku, będą podlegać karom finansowym do nawet 20 zł za kg wprowadzonego do obrotu sprzętu.