Ekskluzywne jak Düsseldorf, komercyjne w historycznej zabudowie jak Liverpool, a może mieszkalne jak Sheffield — kilka miast europejskich sukcesem zakończyło projekty rewitalizacji centrów miast. Teraz przed wyborem właściwej drogi stanęła Łódź.
— Naszym celem jest ściągnięcie z powrotem ludzi do centrum. Chcemy stworzyć przestrzeń do mieszkania i spędzania wolnego czasu — mówi Błażej Moder, dyrektor projektu Nowe Centrum Łodzi (NCŁ).
— Postanowiliśmy „pozszywać” miasto, dlatego sześć lat temu powstał projekt NCŁ. Był on jednak dla łodzian mało czytelny. Uporządkowaliśmy go i uznaliśmy, że wymaga sensownego zarządzania, bo dotyczy 100 ha terenów zdegradowanego obszaru śródmieścia. To ma być żywe miasto w mieście — dodaje Marek Cieślak, wiceprezydent Łodzi.
Błażej Moder uważa, że do warunków łódzkich najlepiej pasowałby model zastosowany w Lipsku, w którym powstała stylowa dzielnica. Dominuje w niej funkcja komercyjna, ale jest tam miejsce dla niewysokiej zabudowy mieszkaniowej oraz biurowej. Znaczący udział w zagospodarowaniu mają też tereny zielone i otwarte. Łódzki program inwestycyjny, którego wartość sięga nawet 4 mld zł, zakłada realizacjęponad 50 inwestycji. Wiceprezydent Marek Cieślak zapewnia, że miasto tworzy wiarygodną ofertę dla inwestorów. Projekt może być finansowany z budżetu miasta (m.in. ze sprzedaży części gruntów w projekcie NCŁ), funduszy UE z nowej perspektywy, w partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP).
— Mamy do dyspozycji kilka wariantów. PPP wchodzi w grę np. dla projektu zagospodarowania specjalnej strefy kultury. Zakładamy też współpracę z partnerem prywatnym, ale niekoniecznie w ramach ustawy o PPP. Możemy też sami zrewitalizować niektóre obszary. Właśnie wybieramy doradcę, który zdefiniuje funkcje i model prawno-finansowy poszczególnych zadań — mówi Marek Cieślak.
— Możliwość sięgnięcia po PPP jest bezsporna. Udowadniają to zakończone sukcesem projekty polskie i europejskie. Pytanie, czy wszystkie przedsięwzięcia rewitalizacyjne nadają się do realizacji w partnerstwie. Każde wymaga odrębnych analiz. Łódź nie jest tu wyjątkiem — mówi adwokat Tomasz Korczyński, współkierujący praktyką PPP w kancelarii Dentons. Według firmy doradczej Deloitte Polska, miasta powinny kompleksowo planować centra.
— Niestety, w Polsce dominuje podejście zarządzania przez pryzmat jednej działki i punktowego rozwiązywania problemów. Kompleksowe podejście trwa dłużej, ale inwestycje są bardziej przemyślane — mówi Maria Rzepnikowska, prezes Deloitte Polska.