Łódzki port szuka oszczędności

opublikowano: 26-04-2013, 00:00

Okrojone inwestycje i optymalizacja wydatków — tak lotnisko ratuje finanse. Liczy na… Modlin.

Trudno będzie polskim portom powtórzyć sukcesy z ubiegłego roku, kiedy — dzięki trzem miesiącom z OLT — większość zanotowała dwucyfrowy wzrost liczby pasażerów. Port w Łodzi miał w pierwszych miesiącach tego roku ruch na poziomie 22,3-26,1 tys. osób w porównaniu z 26,8- -32,5 tys. przed rokiem.

— Liczyliśmy, że przewoźnicy nie wycofają kilku połączeń. Teraz rozmawiamy z SAS, Lufthansą, WizzAirem i Ryanairem. W przypadku niektórych linii mamy nadzieję na nocowanie samolotów, co jest dodatkowym zyskiem dla lotniska — mówi Przemysław Nowak, prezes Portu Lotniczego Łódź.

Linie Turkish Airlines, które dwa miesiące temu złożyły nieformalne pismo, deklarując loty z Łodzi, nie dopełniły formalności. Dodatkowo portowi szkodzi zamknięcie lotniska w Modlinie.

— Gdy działało, zdarzało się, że loty były do nas przekierowywane. Poza tym wybór, czy lecieć tanią linią z Modlina, czy z Łodzi, dawał szansę na zdobycie pasażerów z okolicznych miejscowości. Teraz konkurujemy z Warszawą, a z nią trudno wygrać. Gdy Modlin zacznie działać, nasza sytuacja się poprawi — mówi Przemysław Nowak. Chociaż nastąpił znaczny spadek ruchu, to na pogorszenie wyniku finansowego największy wpływ miał znaczny wzrost amortyzacji oraz zwiększenie liczby pracowników służby ochrony lotniska (zmieniły się przepisy i port musiał przejąć kontrolę bezpieczeństwa przejścia granicznego). Prezes nie podaje wyników za ubiegły rok. Z danych w KRS wynika, że w 2010 r. port miał 12,4 mln zł przychodów i niemal 19,2 mln zł straty netto.

— Od dwóch lat realizujemy program optymalizacji kosztów. Wiele rzeczy wykonujemy samodzielnie, część zlecamy. Dzięki temu jesteśmy mniejszym obciążeniem dla miasta, które ma niemal 94,5 proc. akcji — twierdzi prezes Portu Lotniczego Łódź. By poprawić płynność finansową, ograniczył inwestycje (dotychczas wyniosły 230 mln zł).

— Pierwotny program opiewał na 339 mln zł do połowy 2014 r. Po korektach zostało 330 mln zł, w tym 16 mln zł rezerwy. Szacujemy kilkanaście milionów oszczędności w stosunku do pierwotnych założeń. Jesteśmy jednak w przededniu ogłoszenia przetargów, więc nie mogę podać dokładnych szacunków — mówi Przemysław Nowak.

Port opóźni budowę równoległej drogi kołowania (uzależnia ją od ruchu). Pilniejsze wydatki to światła podejścia do lądowania, sprzęt do obsługi samolotów, zaplecze techniczne i remont części drogi startowej. Do tej pory zakończono już m.in. budowę nowego terminalu i dróg patrolowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu