Dodał, że decyzja o podjęciu strajku była możliwa, bowiem w nocy z poniedziałku na wtorek zakończone zostały mediacje z dyrektorami szpitali, podpisane zostały protokoły rozbieżności.
Do strajku ma przystąpić w regionie 46 placówek. Zimny liczy, że w ciągu kilku najbliższych dni decyzje o strajku podejmą również inne placówki. Wiadomo już jednak, że strajku nie będzie w kilku szpitalach w Łodzi i województwie.
Protestować nie będą m.in. szpital kliniczny Uniwersytetu Medycznego im. Wojskowej Akademii Medycznej, szpital im. Rydygiera i św. Jana Bożego ľ wszystkie z Łodzi. Z kolei w regionie pracować mają szpitale w Głownie, Brzezinach, Pajęcznie i w Warcie. W tym ostatnim ľ jak twierdzi Zimny ľ lekarze są zadowoleni z płacy i nie widzą potrzeby podjęcia protestu.
Zimny zapowiedział, że lekarze w Łódzkiem, podobnie jak ich koledzy w kraju,
w czasie strajku pracować będą jak na ostrym dyżurze. Zapowiadają też, że nie
będą wypisywać dokumentów dla NFZ. Dodał, iż obecnie trwa referendum w sprawie
złożenia wypowiedzeń z pracy. W dwóch szpitalach ľ w Sieradzu i Łęczycy ľ 80
proc. lekarzy podjęło już takie decyzje.(PAP)