Transport, spedycja, logistyka jest jednym z najstabilniejszych sektorów w kraju. Na przekór globalnemu spowolnieniu gospodarczemu koniunktura w branży logistycznej się utrzymuje.

Dlaczego? W czasie kryzysu dla wielu firm najważniejsze staje się zachowanie zysków. Jednym ze sposobów stabilizowania i poprawy wyników finansowych jest optymalizacja procesów.
Coraz więcej firm decyduje się więc np. na outsourcing, czyli powierzenie pewnej części swojej działalności wyspecjalizowanym zewnętrznym podmiotom. — To wszystko w połączeniu z rozpoczętą przez kilku deweloperów budową magazynów zapowiada poprawę koniunktury dla obecnych i przyszłych pracowników branży logistycznej — uważa Cédric Kowalski, z firmy doradztwa personalnego Michael Page.
Kandydaci na logistyków muszą mieć. instynkt biznesowy, by wprowadzać jak najefektywniejsze kosztowo rozwiązania.
Dodaje, że z usług logistyczno-transportowych korzystają przedsiębiorstwa z różnych branż, ale optymalizacja procesów i poprawa efektywności są najważniejsze dla firm z sektorów: FMCG, motoryzacyjnego i handlu detalicznego. W ostatnich dwóch latach zatrudnienie w branży logistycznej w Polsce utrzymuje się na podobnym poziomie, a według eksperta Michael Page w ostatnim czasie najczęściej poszukiwano osób na stanowiska kierownika magazynu i dyrektora logistyki.
Od kandydatów wymaga się doświadczenia i płynnej znajomości angielskiego. Dodatkowym atutem jest władanie drugim językiem obcym — najlepiej niemieckim lub francuskim. Kandydaci na logistyków powinni być wykształceni kierunkowo. Na poziomie menedżerskim niezbędny jest dyplom z ekonomii, w tym w transporcie i logistyce. Na wyższe stanowiska kierownicze poszukuje się osób, które łączą wykształcenie biznesowe lub finansowe z technicznym, rozumieją zasady rządzące produkcją i znają najnowsze technologie.
— Osoby te muszą również mieć tzw. instynkt biznesowy, by wprowadzać jak najefektywniejsze kosztowo rozwiązania logistyczne. Niestety, takich kandydatów jest na rynku ciągle zbyt mało — dodaje Cédric Kowalski.