Rada Ministrów nie zajmie się dyskusją nad zmianami w ordynacji
podatkowej, które zmierzają do wyeliminowania tzw. lokat antybelkowych, ponieważ
Sejm nie zdąży ich uchwalić przed końcem obecnej kadencji. Dla właścicieli
depozytów z dzienną kapitalizacją prawdopodobnie oznacza to wydłużenie okresu
bezpodatkowego oszczędzania. Nawet jeśli skład rządu po październikowych
wyborach nie uległby zmianie, to trudne byłoby wprowadzenie zmian, tak aby
zaczęły one obowiązywać zgodnie z planem od 1 stycznia 2012 roku. Niewiadomą
pozostaje natomiast przyszłość projektu, gdyby do władzy doszły inne siły
polityczne.
Dotychczasowa koncepcja zmian w ordynacji podatkowej zakładała modyfikację zasady zaokrąglania podstawy opodatkowania i podatku z pełnych złotych do jednego grosza w górę. Miałoby to skutecznie wyeliminować możliwość omijania 19-proc. podatku od zysków kapitałowych. Uszczelnienie systemu podatkowego w ocenie resortu finansów miało zwiększyć przychody do budżetu o 380 mln zł rocznie.
Obecnie stosowane zasady zaokrąglania podstawy opodatkowania (odsetek) oraz podatku pozwalają ominąć daninę dla fiskusa jeśli narosłe po jednym dniu odsetki są niższe niż 2,49 zł. Dzięki zaokrągleniu do pełnych złotych podatek liczony jest od 2 zł i wynosi 0,38 zł. A w wyniku analogicznego działania jest on zaokrąglany do 0 zł. Mechanizm ten banki zaczęły wykorzystywać do omijania podatku pod koniec 2008 roku. Jednak największy wzrost popularności antybelkowych depozytów rozpoczął się w drugiej połowie 2009 roku. Pozwoliło to bankom zachować względną atrakcyjność lokat w czasie, kiedy końca już dobiegła wojna depozytowa rozpoczęta po upadku banku Lehman Brothers we wrześniu 2008 roku.
Klienci natomiast zaczęli dzielić oszczędności na coraz mniejsze części, po
to, aby narosłe każdego dnia odsetki pozwalały omijać 19-proc. podatek. Obecnie
zdecydowana większość instytucji finansowych oferuje możliwość omijania podatku
na lokatach lub kontach oszczędnościowych z codzienną kapitalizacją. Wyjątek
stanowią tylko nieliczne instytucje, takie jak należący w 51 proc. do skarbu
państwa PKO BP, czy Bank Pekao, który zachowuje bierną postawę względem rynku
depozytów.
Prace nad projektem zmian w ordynacji podatkowej będą w dużej
mierze zależeć od wyniku październikowych wyborów. Dla bezpieczeństwa
oszczędzających, którzy myślą o zakładaniu długoterminowych lokat
antypodatkowych, lepiej byłoby przyjąć wiadomość z Ministerstwa Finansów
wyłącznie jako odroczenie zmian. A to dlatego, że resort finansów deklaruje
powrócenie do pomysłu likwidacji antybelkowych depozytów pod warunkiem
odniesienia sukcesu w wyborach parlamentarnych.
Michał Sadrak, Open Finance