Łomża przyciągnęła inwestorów

ANP
opublikowano: 22-03-2013, 15:20

Trzy podmioty powalczą o modernizację łomżyńskiego dworca w PPP.

Modernizację dworca PKS wraz z rewitalizacją otoczenia, w tym budową obiektu o charakterze galerii handlowej — takie przedsięwzięcie w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP) postawili sobie za cel łomżyńscy urzędnicy. Jednak dopiero przy trzecim postępowaniu pojawili się zainteresowani. Do ratusza wpłynęły trzy wnioski. Władze Łomży liczą, że jeszcze w tym roku podpiszą umowę z partnerem. Na razie nie ujawniają nazw podmiotów.

„PB” dowiedział się, że jeden złożyła spółka celowa Łomża Centrum Komunikacyjne, należąca do deweloperskiej firmy Katharsis Development.

— To nasze pierwsze postępowanie w PPP. Mamy jednak duże doświadczenie w inwestycjach nieruchomościowych, w których łączy się funkcje transportowe i komercyjne. Realizujemy trzy tego typu własne projekty — mówi Piotr Wasilewski, dyrektor ds. komercjalizacji Katharsis Development.

Wartość łomżyńskiej inwestycji to 45-80 mln zł. Miasto ma udostępnić grunt, a inwestor sfinansować, wybudować i zarządzać przedsięwzięciem przez 30 lat. Jego wynagrodzeniem będą pożytki z części komercyjnej.

— PPP dla tego rodzaju inwestycji jest trafną decyzją. Tego typu projekty pozyskiwały finansowanie i były realizowane na świecie. W Polsce liczba projektów rewitalizacyjnych w PPP, szczególnie mniejszych wartościowo, powinna rosnąć, choćby ze względu na dostępność finansowania w ramach inicjatywy Jessica — mówi Marcin Bejm, adwokat z Clifford Chance. W łomżyńskim projekcie miasto nie przesądziło o strukturze własnościowej czy o podziale ryzyka.

— Miasto nie planuje uiszczać na rzecz inwestora opłaty za dostępność. Tym samym realizacja projektu, w tym jego sfinansowanie, przez partnera prywatnego będzie zależeć od oceny potencjału komercyjnego galerii handlowej, która powstanie obok dworca, oraz wzrostu wartości nieruchomości położonych wokół dworca PKS w następstwie jej budowy. W tym wzroście będzie mógł partycypować partner prywatny — mówi Marcin Bejm.

Jego zdaniem, projekt nie mógł przyciągnąć wielu inwestorów prywatnych, bo nie ma zbyt wysokiej wartości, i powstanie w mieście, które nie ma najwyższego w Polsce potencjału wzrostu gospodarczego czy demograficznego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu