Los Pacławskiego w rękach Jacka Sochy

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 2005-05-04 00:00

Resort skarbu pod koniec maja ma skwitować zarząd TVP. Co Jacek Socha zrobi z Ryszardem Pacławskim? Każdy wybór będzie polityczny...

Walne zgromadzenie akcjonariuszy Telewizji Polskiej, czyli minister skarbu, ma podjąć decyzję w sprawie absolutorium członków zarządu TVP na posiedzeniu, które powinno się odbyć pod koniec maja. Jacek Socha będzie musiał zdecydować, czy udzielić skwitowania Ryszardowi Pacławskiemu, kojarzonemu z lewicą członkowi zarządu TVP, który został we wrześniu zawieszony w obowiązkach. O ile pozostałych czterech członków zarządu otrzymało rekomendację rady nadzorczej, o tyle w sprawie Ryszarda Pacławskiego rada się wstrzymała, pozostawiając decyzję w rękach właściciela. Na razie nie wiadomo, co zrobi resort.

— Każdy członek zarządu otrzymuje absolutorium indywidualnie i jeden z nich może go nie otrzymać. Ale o stanowisku ministerstwa poinformujemy dopiero po walnym zgromadzeniu — mówi Agnieszka Dłuska z biura prasowego ministerstwa.

Jak nie kijem, to pałką

Większość obserwatorów spodziewa się, że Jacek Socha udzieli absolutorium Ryszardowi Pacławskiemu, ale zaraz potem będzie musiał podjąć decyzję, czy zezwolić na zmiany w statucie telewizji publicznej, które umożliwiłyby powrót zawieszonego w obowiązkach członka zarządu do TVP. Przywrócenie Pacławskiego na stanowisko to punkt honoru dla lewicy walczącej o utrzymanie wpływów w telewizji publicznej przed wyborami, w których wygrana centroprawicy wydaje się gwarantowana.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) zaproponowała w ubiegłym tygodniu, by statut pozwalał na zawieszenie członka najwyżej na trzy miesiące, co ma umożliwić powrót Pacławskiego. Dla większej pewności KRRiT wprowadziła przepis przejściowy, określający postępowanie wobec członka zarządu zawieszonego w obowiązkach w momencie, gdy statut wchodzi w życie. Jeżeli rada nadzorcza nie odwoła go w ciągu trzech miesięcy, będzie on automatycznie przywrócony na stanowisko.

Bezpieczne rozwiązanie

Zdaniem wielu obserwatorów, Jacek Socha będzie chciał uniknąć jednoznacznych decyzji w sprawie Pacławskiego — chyba że będzie naciskany przez polityków lewicy.

— Ponieważ jest to polityczna awantura, minister skarbu prawdopodobnie nie będzie chciał się w nią wdawać — mówi Juliusz Braun z KRRiT.

Jego zdaniem, sprawa statutu prawdopodobnie skończy się oddaniem decyzji w ręce sądu.

— A wiadomo, jak szybko sąd działa — mówi Juliusz Braun.

Zapewne zrobią to zwolennicy przywrócenia Ryszarda Pacławskiego.