W Nowym Jorku nie starczyło sił na piątą z rzędu wzrostową sesję i inwestorom przyszło się pogodzić ze stratą, na szczęście niewielką. Słowo "niepewność" zagościło w większości komentarzy, choć niepewność to raczej naturalny stan ducha inwestora. Tym razem niepewność zasiały, a raczej wzmocniły wystąpienia członków FED dotyczące rozchwianej gospodarki oraz informacje o perturbacjach z wyceną i ratingiem funduszy inwestujących w papiery dłużne podwyższonego ryzyka (tzw. SIV). Wczorajszej przeceny nie można jednak określić inaczej niż łagodną korektą, wpisującą się zdecydowanie w scenariusz konsolidacji niż powrotu do spadkowej spirali. Wypowiedzi przedstawicieli FED nie pozostawiają wątpliwości, że cięcie stóp nastąpi. To stanowi nadal silne wsparcie dla byków. Można zatem sądzić, że w najgorszym wypadku do czasu posiedzenia FED indeks Dow Jones może przetestować poziom 13 000 pkt. Na razie jednak, sądząc po notowaniach kontraktów, trzymających poziom wczorajszego zamknięcia, na to się nie zanosi. Podobnie niemiecki DAX otworzy się bez zmian.
Warszawscy inwestorzy spodziewali się wczoraj chyba większej korekty w USA, bo pod koniec sesji nieco przesadzili z wyprzedażą największych spółek. W rezultacie WIG20 wrócił w pobliże znienawidzonego już przez byki poziomu 3500 pkt. Jego przebicie oznaczałoby powrót do niebezpiecznego testowania ostatnich wsparć w obszarze 3430-3450 pkt. Wbrew pozorom jednak rynek był wczoraj o wiele mocniejszy niż sugerował indeks blue chipów. Indeks mWig40 zdołał wzrosnąć, obroty były znacznie mniejsze od średniej z ostatnich sesji, a wymiana na spółkach rosnących była nawet nieco wyższa od obrotu akcjami spadkowiczów. To daje nadzieję, że jeśli za oceanem nie zdarzy się nic drastycznego, wsparcia zostaną obronione. Szczególną uwagę należy dzisiaj skierować na KGHM i PKN. Te właśnie dwie spółki surowcowe stały za tak dysproporcjonalną do reszty rynku przeceną WIG20. Spora korekta cen miedzi i ropy przypieczętowała ich los. Wieczorem jednak notowania ropy poszły w górę, a wraz z nimi akcje spółek paliwowych. Gorzej jest z miedzią - w godzinach porannych cena surowca nieco spada. Przyczyną jest nadal wczorajszy słabszy odczyt koniunktury w amerykańskim przemyśle. W Azji traciły akcje czołowych producentów miedzi - Rio Tinto i Nippon Mining Holdings.
Włodzimierz Uniszewski