LOT szuka pomocy na Bliskim Wschodzie

DI
opublikowano: 2009-03-16 08:50

Emirates – ta linia lotnicza mogłaby podać rękę naszemu przewoźnikowi. Dlatego nasi urzędnicy i menedżerowie pielgrzymują na Bliski Wschodzie.

Aleksander Grad, minister skarbu, oraz Sebastian Mikosz, prezes PLL LOT,  wybrali się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, by znaleźć inwestora dla lotniczej spółki. Dziś szef narodowego przewoźnika ma się spotkać z szejkiem Ahmedem Al-Maktoumem, szefem The Emirates Group – donosi dzisiejszy The Wall Street Journal Polska.

- Sondujemy zainteresowanie LOT-em, Emirates to jedną z takich firm – potwierdza informacje Maciej Wewiór, rzecznik resortu skarbu.
Przypomnijmy, że LOT, którego większościowy pakiet akcji ma skarb państwa, ma spore kłopoty finansowe. Ale i arabska firma nie ma łatwego życia w Europie

- Rozmowom z LOT sprzyjają problemy, jakie Emirates mają w Berlinie, gdzie chce od dawna stworzyć europejski przesiadkowy port – ocenia Marek Sławatyniec, który reprezentuje Emirates w Polsce.

Zdaniem „WSJ Polska”, potencjalny kandydat do ręki jest jedną z najszybciej rozwijających się linii lotniczych. Jest zyskowna i szybko rozbudowuje flotę lotniczą.