Losy polskich przewoźników czarterowych są niepewne
Polskie linie czarterowe apelują o ochronę rynku przed obcymi przewoźnikami. Rząd pracuje nad zmianami w prawie lotniczym.
Polska, po przystąpieniu do Unii Europejskiej i otwarciu granic, była całkowicie nieprzystosowana do realiów międzynarodowego rynku lotniczego. Przepisy nie tylko nie były korzystne dla pasażerów, ale też uniemożliwiały rozwój rodzimego lotnictwa. Obecnie rząd pracuje nad zmianami w prawie lotniczym. Krajowi przewoźnicy czarterowi — firmy Air Italy Polska i LOT Charters, postanowili wykorzystać przygotowania do zmiany przepisów i zaproponowali wprowadzenie kilku dodatkowych rozwiązań. Są wśród nich zasada pierwszeństwa oraz zasada wzajemności, które stosuje wiele państw UE. Wprowadzenie zasady pierwszeństwa sprawiłoby, że zagraniczny przewoźnik dostałby pozwolenie na loty czarterowe z Polski do krajów spoza UE dopiero wtedy, gdy żadne inne linie zarejestrowane w naszym kraju nie wyrażą na to chęci. Zasada wzajemności przewiduje natomiast, że ULC, udzielając zezwolenia na loty z danego kraju spoza UE do Polski, powinien sprawdzić, czy na podobną liczbę zezwoleń za granicą mogą też liczyć polscy przewoźnicy.
Polacy wolą obcych
Na dynamiczny rozwój przewozów czarterowych w Polsce pracują głównie zagraniczne linie. W 2008 r. udział czarterów w ruchu pasażerskim wzrósł do ponad 15 proc. W tym samym czasie krajowi przewoźnicy lotniczy, którzy mają koncesję wydaną przez prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego, przewieźli łącznie 620 tys. pasażerów, co stanowiło ledwie 22 proc. całego rynku czarterowego i było jednym z najniższych wskaźników w Europie. Prawie 80 proc. przelotów obsłużyły linie zagraniczne, które nie odprowadzają w Polsce żadnych podatków i nie zatrudniają polskiego personelu. Fakt, że Polacy chętniej latają z obcymi przewoźnikami niepokoi firmy działające na naszym rynku.
Niepokój ten jest tym bardziej uzasadniony, że zagraniczni konkurenci sprzątają im sprzed nosa większą część z blisko 3 mld zł, na które szacowana jest wartość polskiego rynku przewozów czarterowych.
— Celem PLL LOT i Air Italy Polska jest wprowadzenie regulacji, które pomogą rozwijać się polskim przewoźnikom czarterowym, przyczynią się do ochrony rynku i tworzenia nowych miejsc pracy w branży lotniczej, a także zapewnią wpływy do budżetu państwa — mówi Mariusz Szpikowski.
Rząd, biorąc pod uwagę, że zaproponowane zmiany mogą podreperować budżet państwa, twierdzi, że konieczne jest ich wprowadzenie w życie.
ULC kontra przewoźnicy
— Gruntowne zmiany w ustawie Prawo Lotnicze są niezbędne. Bardzo ważne jest to, by były one zgodne z interesem naszego państwa. Takie segmenty, jak czarterowe przewozy lotnicze mogłyby znacznie zasilać budżet. Obowiązujące obecnie liberalne przepisy powodują, że obcy przewoźnicy, którym nie stawia się żadnych wymogów inwestycyjnych, a jednocześnie pozwala eksploatować nasz rynek, przekazują nasze pieniądze krajom swojej rejestracji — mówi Stanisław Lamczyn, poseł PO.
ULC z kolei uważa, że wprowadzenie proponowanych zmian negatywnie wpłynie na rynek przewozów czarterowych.
— Wprowadzenie zasady pierwszeństwa zmierza w kierunku monopolizacji rynku. Może więc skutkować zmniejszeniem wpływów z opłat nawigacyjnych i lotniskowych, wzrostem cen wycieczek lotniczych, spadkiem liczby turystycznych lotów czarterowych, a nawet przeniesieniem ich na przygraniczne lotniska poza Polską. W trakcie trwających konsultacji społecznych, sprzeciw mogłyby zgłosić Polska Agencja Żeglugi Powietrznej, Państwowe Porty Lotnicze, zarządzające lotniskami, czy touroperatorzy — mówi Katarzyna Krasnodębska, rzecznik prasowy Urzędu Lotnictwa Cywilnego.
Mariusz Szpikowski twierdzi, że ULC w swojej wypowiedzi nie podaje żadnych racjonalnych argumentów, dlaczego tak miałoby się stać.
— ULC nie zauważa faktu, że obecnie wielu polskich obywateli, zwłaszcza zamieszkujących przygraniczne rejony zachodnie, już lata z niemieckich lotnisk, gdzie stawki opłat lotniczych są niższe. Wprowadzenie zasady wzajemności i zasady pierwszeństwa nie podniesie cen pakietów wakacyjnych, ponieważ przelot to jedynie 20 proc. wartości całego pakietu, którego cena zależy od atrakcyjności kierunku, pory roku, czy kursu walut. Drakońskie podwyżki opłat lotniskowych skutecznie odstraszą przewoźników i podniosą ceny przelotów. Może to zabić lokalnych przewoźników oraz stłumić wzrost ruchu lotniczego — mówi Mariusz Szpikowski.
Organizacja największych europejskich linii lotniczych ostro zareagowała na ostatnie podwyżki Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, grożąc omijaniem terytorium Polski.
PAŻP do narzuconych przez siebie opłat nawigacyjnych podchodzi inaczej, twierdząc, że nie będą one miały negatywnego wpływu na linie lotnicze.
— PAŻP jest instytucją non profit. Nawet, jeśli suma pobranych od linii lotniczych opłat będzie większa od kosztów świadczonych dla nich usług, to oddamy przewoźnikom tę różnicę — mówi Grzegorz Hlebowicz, rzecznik prasowy Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.
Po ponad trzech miesiącach prac podkomisji ds. nowelizacji prawa lotniczego, kontrowersje nadal budzi kilka zagadnień, m.in. ochrona lotnictwa cywilnego i opłaty lotnicze. W związku z tym na początku grudnia rząd wycofał projekt zmian do ustawy Prawo lotnicze z prac sejmowych, zapowiadając złożenie autopoprawki. Obecnie nad dokumentami pracują ULC i Ministerstwo Infrastruktury. Przekazanie ustawy pod głosowanie zapowiedziano na 9 lutego 2010 r.
Marta Walczak