Łódzki port lotniczy Lublinek przygotowuje się do inwestycji, które pozwolą mu przyjmować duże samoloty. Środki na rozwój lotniska chce uzyskać dzięki nowym udziałowcom.
Zarząd spółki Port Lotniczy Łódź Lublinek (PLŁL) szuka inwestorów, którzy zdecydują się dofinansować program zmiany statusu obiektu. Lublinek jest jedynym z 12 lotnisk komunikacyjnych w kraju, jednak jako jedyny nie ma infrastruktury potrzebnej do obsługi dużych samolotów pasażerskich i cargo. Aby dorównać innym portom regionalnym w kraju, PLŁL potrzebuje zrealizować inwestycje wartości 50 mln zł.
Analitycy branży lotniczej podkreślają, że wejście kraju do Unii Europejskiej oraz wcześniejsze otwarcie nieba dla zagranicznych przewoźników spowodują gwałtowny wzrost zainteresowania połączeniami lotniczymi. Michał Marzec, prezes PLŁL, twierdzi, że Lublinek będzie mógł wykorzystać tę szansę, jeżeli inwestycje zostaną przeprowadzone do końca 2004 r.
— Do tego czasu powinniśmy wybudować m.in. 2-km pas startowy oraz obiekty i instalacje lotniskowe — wymienia Michał Marzec.
Dodaje, że opóźnienie lotniska wynika z jego niedofinansowania. Firma PLŁL w chwili powołania (1993 r.) mogła przeznaczyć na budowę obiektu 20 mln zł, kiedy inne porty regionalne były wspierane kwotami do 160 mln zł.
Zdaniem Michała Marca, aby inwestycje zakończyły się w planowanym terminie, środki na ich realizację należy zgromadzić do końca roku. Obecnie trwają w tej kwestii negocjacje m.in. z Przedsiębiorstwem Porty Lotnicze oraz innymi podmiotami z i spoza branży. Spółka gotowa jest przyjąć nowych udziałowców.
— Unia wspiera inwestycje lotniskowe, jednak koordynator funduszy pomocowych — łódzki urząd wojewódzki — na 2003 r. zaplanował w wydatkach na infrastrukturę wyłącznie inwestycje drogowe. Dlatego zdecydowaliśmy się na poszukiwanie inwestorów prywatnych — wyjaśnia Michał Marzec.
Rok 2002, podobnie jak lata poprzednie, firma PLŁL zakończyła stratą (jej wielkość pozostaje tajemnicą). Spółka należy w 99,8 proc. do gminy miasta Łódź, po 0,1 proc. udziałów mają w niej aerokluby polski i łódzki.