Lotnisko w Radomiu pochłonie 60 mln zł

Adam Brzozowski
opublikowano: 2001-12-20 00:00

Zarząd Radomia oraz PP Porty Lotnicze czekają na zgodę Ministerstwa Infrastruktury na stworzenie spółki zarządzającej planowanym lotniskiem. Udziałowcy szukają już trzeciego wspólnika, który utworzy w Radomiu centrum logistyczne.

Pod Radomiem na terenach lotniska wojskowego powstanie cywilny port lotniczy obsługujący cargo i czartery. Lotniskiem zarządzała będzie spółka, w której udziały obejmie miasto Radom oraz Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze. Stworzenie infrastruktury lotniskowej kosztować może 60 mln zł.

W tej sprawie podpisane zostały dwa porozumienia. Polityczne, pomiędzy Ministerstwem Obrony Narodowej, Ministerstwem Infrastruktury, Wojewodą Mazowieckim i prezydentem Radomia, oraz formalne, pomiędzy PPPL i gminą Radom. Zgodnie z pierwszym porozumieniem, powstał projekt umowy spółki Port Lotniczy Radom. Obecnie PPPL zwróciło się do MI o wyrażenie zgody na podpisanie umowy. Natomiast do MON została skierowana koncepcja założeń inwestycyjnych przedsięwzięcia.

— Opinia tego resortu jest potrzebna, ponieważ teren należy do lotniska wojskowego. Czekamy na wygaśnięcie zarządu wojska nad 50 ha obecnego lotniska. Chcemy, aby samoloty cywilne mogły korzystać z tego samego pasa startowego, co wojskowe — mówi Józef Nita, wiceprezydent Radomia.

Po powołaniu spółki, firma wystąpi ponownie do MI o uzyskanie certyfikatów i uprawnień, pozwalających na prowadzenie działalności lotniczej. W spółce większość udziałów obejmie PPPL, a pozostałe Radom. Potem zostanie przyjęty kolejny udziałowiec.

— Planujemy przyjąć do spółki, grupę kapitałową — polską lub zagraniczną — z branży logistycznej, która stworzy na terenie lotniska centrum logistyczno-dystrybucyjne. Zamierzamy powołać spółkę córkę, w której grupa obejmie większość udziałów. Będzie ona mogła wybudować terminal celny, magazyny wysokiego składowania i bazę zaopatrzeniową. Centrum ma obsługiwać całe Mazowsze — wyjaśnia Józef Nita.

Władze miasta rozważają też utworzenie spółki z innym inwestorem.

— Procedury ministerialne trwają już kilka miesięcy, natomiast PPPL nie wpływa na ich przyspieszenie. Rozważamy możliwość stworzenia portu z innym inwestorem, jednak najbardziej jesteśmy zainteresowani współpracą z PPPL, który ma doświadczenie i zaufanie w świecie — dodaje Józef Nita.