Lotos doczekał się pozytywnej rekomendacji

Michał Błasiński
opublikowano: 2012-09-04 00:00

SPÓŁKA DNIA

Z siedmiu wydanych przez ostatnie 3 miesiące rekomendacji dla Lotosu 5 brzmiało „sprzedaj”, dwie były neutralne. Średnia cena docelowa to 23,7 zł, o 12 proc. mniej, niż wynosi kurs na GPW.

Jest jednak analityk, który uważa, że po spadkach z ostatnich miesięcy wszystkie negatywne czynniki zostały już uwzględnione w kursie paliwowej spółki.

— Największe krótkoterminowe zagrożenie dla nastawienia rynku do spółki, czyli olbrzymi odpis na Yme [935 mln zł — red.], został przyjęty przez inwestorów ze spokojem. Uważam, że grupa pokaże bardzo dobre wyniki w trzecim kwartale, dzięki poprawie marż rafineryjnych i sezonowości — mówi Krzysztof Pado, autor rekomendacji „akumuluj” z ceną docelową 29,4 zł.

Pesymistą pozostaje Michał Hulbój, analityk Erste Securities.

— Poprawa marż wynika głównie z szoków podażowych, spowodowanych m.in. huraganem Isaac. Uważam, że sytuacja paliwowego blue chipa wygląda gorzej w dłuższym horyzoncie czasowym. Wciąż niepewna sytuacja związana ze złożem Yme oraz wysokie zadłużenie spółki mogą negatywnie oddziaływać na wycenę rynkową Lotosu — wylicza Michał Hulbój. Według niego, rozpoczęcie wydobycia w 2015 r. stoi pod znakiem zapytania.