„Rynek zdominowały niepokoje o dewaluację kursu łata. To skutek kumulujących się od kilku dni spekulacji rynkowych. Inwestorzy nie uwierzyli w zapewnienia łotewskiego premiera, że urzędowe obniżenia kursu łata nie jest brane pod uwagę” – twierdzi Marek Wołos, analityk DM TMS Brokers.
Łotwa przystąpiła do Unii Europejskiej pięć lat temu razem z Polską. Jeszcze do niedawna była jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek w Europie. PKB rósł rocznie o 10 proc. To już jednak przeszłość. W I kwartale tego roku PKB Łotwy spadło o 18,6 proc. w relacji do I kw. 2008 roku (spadek o 11,2 proc. w porównaniu do IV kwartału 2008r.). Jak prognozuje Komisja Europejska, deficyt finansów publicznych na Łotwie wyniesie w tym roku 11,1 proc. PKB, a w 2010 - 13,6 proc.
Pod koniec ubiegłego roku łotewski rząd poprosił o finansową pomoc od Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Unii Europejskiej. Chodził o 7,5 mld euro. Ówczesny rząd zobowiązał się, że ograniczy szybko rosnący deficyt budżetowy i przeprowadzi drastyczne cięcia. To wywołało jednak zamieszki na ulicach Rygi. W rezultacie rozpadła się rządząca koalicja. Do tej pory Łotwa otrzymała 2 mld euro w ramach pomocy. By otrzymać kolejne transze, łotewski rząd musi ściąć wydatki budżetowe o 1 mld euro. - Alternatywą jest bankructwo kraju – mówił w lutym Valdis Dombrovski, były minister finansów Łotwy. Stwierdził on wówczas, że skarb państwa może pokrywać zobowiązania tylko przez kilka miesięcy.
Według zachodnich analityków tamtejsza gospodarka, bazująca na eksporcie, mocno ucierpiała na globalnej zapaści. Ale nie tylko. Niektórzy twierdzą, że Łotwa cierpi, bo powiązała sztywno kursu łata z euro i zbyt wcześnie weszła do systemu ERM-2.
Nerwowe sygnały płynące z łotewskiego rynku finansowym dały się zauważyć na
rynkach naszego regionu. „Z powodu Łotwy inwestorzy wycofywali się z polskich i
węgierskich aktywów. Największe osłabienie zanotował węgierski forint, który w
ujęciu do euro stracił prawie 3 proc. Kurs EUR/PLN w drugiej części sesji
pokonał granicę 4,50 zwyżkując do poziomu 4,54. Powiązania kapitałowe
szwedzkiego i łotewskiego rynku bankowego doprowadziły również do znacznej
przeceny korony. Kurs EUR/SEK znalazł się na poziomie najwyższym od dwóch
miesięcy” – zauważa Wołos.