O godz. 9:34 za euro płacono 4,1960 zł, dolar był wart 2,8130 zł, a frank
2,7640 zł. Co ciekawe inwestorzy ignorują na razie wzrosty EUR/SEK, co tłumaczy
się obawami związanymi z kryzysem budżetowym na Łotwie. Dzisiaj szwedzki
dziennik „Dagens Industri” przytoczył opinię, jakoby akceptowalna była 15 proc.
dewaluacja łata względem euro. To wszystko podgrzewa nastroje przed planowanymi
na dzisiaj kolejnymi obradami łotewskiego gabinetu. Nie ma jednak pewności, czy
już dzisiaj dojdzie do akceptacji sporych i bolesnych cięć wydatków w
przyszłorocznym budżecie.
Dzisiaj w kraju GUS poda dane o dynamice wynagrodzeń we wrześniu. Oczekuje
się odczytu na poziomie 2,9 proc. r/r, wobec 3,0 proc. r/r przed miesiącem.
Trudno jednak oczekiwać, aby miały one znaczący wpływ na notowania złotego. Po
tym jak rynkowy consensus zakłada, iż RPP nie zmieni w tym roku stóp
procentowych, widać, iż dane makro są ignorowane. Dla inwestorów ważniejsze są
kwestie budżetowe i nastroje na rynkach światowych.
A tam poza wspomnianymi publikacjami wyników przez BoA i GE, warto będzie
zwrócić uwagę na dane o napływie kapitałów netto do USA, produkcji przemysłowej,
oraz nastrojach konsumenckich. Analitycy techniczni najpewniej zauważą drugi
nieudany test okolic 1,4967 na EUR/USD, jaki miał miejsce w nocy. Czy
poziom 1,50 jest więc aż tak pewny? O godz. 9:50 euro jest warte 1,4907
USD.
EUR/PLN: Trzeba zwrócić uwagę, iż w godzinach nocnych za euro płacono nawet
4,1780 zł. Tym samym zbliżyliśmy się w okolice 4,17 zł, które są kluczowe z
punktu widzenia średnioterminowego trendu. Ich naruszenie będzie sygnałem
powrotu do mocnego złotego w perspektywie nawet do końca roku. Na razie jednak
na wykresie widać próbę odreagowania z wyjściem powyżej 4,20. To sygnał, iż na
testowanie 4,17 dzisiaj się nie zanosi. Kluczowy opór to 4,2250-4,23. Naruszenie
tych poziomów będzie sygnałem ruchu do 4,25 i wyżej.
USD/PLN: Odreagowanie z okolic 2,79 obserwowane od rana jest coraz
wyraźniejsze. Kluczowy będzie teraz powrót powyżej 2,83, który jest mocnym
oporem. To otworzyłoby drogę do ruchu na 2,85 i powyżej. Warto będzie obserwować
notowania EUR/USD.
EUR/USD: Na wykresach godzinowych rysuje się formacja podwójnego szczytu na 1,4967. Czy, zatem rynek ponownie spadnie w okolice 1,4842, które testowaliśmy wczoraj? Niewykluczone. A ewentualny spadek poniżej tego poziomu, może być sygnałem to nieco większej korekty (1,4650-1,4700) w przyszłym tygodniu.