Lubella nie musi trafić do sądu

Kozińska Katarzyna
opublikowano: 1999-09-01 00:00

Lubella nie musi trafić do sądu

WSPARCIE Z URZĘDU: Michel Marbot, współwłaściciel malborskiej Danuty, zyskał wsparcie UOKiK w swoim ponad półtorarocznym sporze z lubelskim konkurentem. fot. ARC

Do piątku lubelska fabryka makaronów Lubella musi odpowiedzieć na pozew sądowy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Urząd może jednak wycofać swój pozew, jeżeli producent, oskarżany o zamieszczanie na opakowaniach oznaczeń sprzecznych z prawem, podporządkuje się zaleceniom.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów pozwał do sądu lubelskie zakłady zbożowe Lubella. Oskarża on producenta makaronów o nieuczciwą konkurencję. Chodzi o umieszczanie na opakowaniach produktów informacji dotyczącej zawartości „semoliny lubelskiej”. Urząd tłumaczy, że opis może wprowadzać w błąd konsumenta, ponieważ taka kategoria nie spełnia warunków polskiej normy.

Lubella ma czas na ustosunkowanie się do pozwu do piątku. Na razie zarząd spółki nie chce komentować decyzji urzędu. Fabryka ma jeszcze szansę uniknąć procesu — negocjuje warunki wycofania pozwu.

— Jeśli Lubella dostosuje się do zaleceń, wycofamy pozew — twierdzi Iwona Zaczek, rzecznik prasowy UOKiK.

UOKiK pozywając Lubellę praktycznie opowiedział się po stronie jej największego konkurenta — malborskiej Danuty. Obie firmy oskarżały się nawzajem o nieuczciwą konkurencję. Producent Malmy zarzucał fabryce z Lublina, że do swoich makaronów dodaje zbyt dużo krajowej mąki zamiast wytwarzanej z importowanych zbóż semoliny. Lubella nie pozostawała dłużna — do sądu wpłynęły dwa pozwy przeciwko Danucie.

W pierwszym półroczu UOKiK 91 razy wzywał producentów do dobrowolnego zaniechania nieuczciwej konkurencji. W 90 proc. przypadków firmy dostosowują się do zaleceń.