W lutym kilkanaście osób otrzymało wypowiedzenia. Utraty pracy obawiają się pozostali pracownicy z ponad trzystuosobowej załogi.
Fabryka wznowiła produkcję, ale na razie broń trafi do magazynów. Szef zakładowej "Solidarności", Zbigniew Cebula liczy, że Ministerstwo Obrony Narodowej złoży wkrótce zamówienie. Nie jest za to pewny, czy wielkość zamówienia pozwoli "Łucznikowi" przetrwać w dotychczasowym kształcie.
W najbliższy piątek w Warszawie odbędzie się manifestacja pracowników "zbrojeniówki". Organizatorzy przewidują udział 8 tysięcy osób.