Reklama i media — strony z takim nagłówkiem znajdą dziś państwo w „PB“ po raz pierwszy. Zainteresowanie tymi branżami stale rośnie. Najszybciej przystosowały się one do reguł gospodarki rynkowej. Pracują w nich nietuzinkowi ludzie, pojawiają się nowe w Polsce — zazwyczaj importowane — tendencje. Rośnie ich wpływ na społeczeństwo, polityków i biznesmenów, rośnie atrakcyjność z czysto biznesowego punktu widzenia: obrotów, zysku, kontraktów.... Śledziliśmy te procesy, ale zdecydowaliśmy, że warto jeszcze bardziej je wyeksponować.
Sądzimy, że będzie to też po myśli naszych Czytelników. Na przykład dziennikarzy, pracowników domów mediowych i agencji reklamowych czy speców od public relations. I klientów — ludzi zajmujących się podobną działalnością w firmach — także małych i średnich. A wreszcie tych, których po prostu interesuje to, co dzieje się w mediach, reklamie czy marketingu na co dzień. W końcu wielu z zainteresowaniem czyta o jaguarze czy volkswagenie — mimo że nie mają nawet prawa jazdy, nie mówiąc już o odpowiednio grubym pliku banknotów.
Na początek — na stronach 14-15 — o famie, faktach i nastrojach na polskim rynku reklamowym.