Ludzie z PSL inwestują w lotnisko

Mira Wszelaka
opublikowano: 18-02-2008, 00:00

Ludowcy wykorzystali polityczne spory i zbudują port lotniczy. Okalająca go ziemia byłego posła PSL pozwala myśleć dalekosiężnie.

Komorowscy, Struzik i Meinl Airports stworzyli polskie stronnictwo lotnicze

Ludowcy wykorzystali polityczne spory i zbudują port lotniczy. Okalająca go ziemia byłego posła PSL pozwala myśleć dalekosiężnie.

Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Podobnie było z decyzją o budowie i ewentualnej lokalizacji centralnego portu lotniczego i portów uzupełniających dla Warszawy. Podczas gdy grupy interesów i nacisków rozważały kolejne pomysły ewentualnych lokalizacji, a zapobiegliwi inwestorzy wykupywali okoliczne grunty, dojrzewała koncepcja portu lotniczego w Sochaczewie. Początkowo byłe lotnisko wojskowe miało być portem uzupełniającym dla Okęcia i Modlina, obsługującym przewoźników niskokosztowych. Teraz prywatna inicjatywa, która z trudem dociera do świadomości urzędników, staje się czarnym koniem rywalizacji o przejęcie dużej części lotniczego ruchu pasażerskiego. W zaciszu gabinetów mówi się nawet o aspiracjach do portu centralnego.

Ludowy biznes

Sochaczewski port ma duże szanse rozwoju, choćby ze względu na sąsiedztwo z gruntami Barbary i Zbigniewa Komorowskich. Były poseł PSL i właściciel kilku spółek, m.in. Bakomy, wraz z małżonką jest udziałowcem lotniska (25 proc.), a w planach rozwoju portu przewidziano podwyższenie kapitału m.in. poprzez wniesienie aportem gruntów należących do państwa Komorowskich. Oboje posiadają w tej okolicy ponad 589 ha (według danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego). Udziałowcami portu są także gmina Sochaczew, którą rządzi wójt Mirosław Orliński, prezes Zarządu Powiatowego PSL (10 proc.) i samorząd województwa mazowieckiego (12,5 proc.), któremu szefuje Adam Struzik, prezes Zarządu Wojewódzkiego PSL. Do spółki wszedł także Meinl Airports International (40 proc.), inwestor zagraniczny, miasto Sochaczew (10 proc.) i gmina Teresin (2,5 proc.). Meinl dostarczy spółce Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew dofinansowanie wysokości niemal 210 mln EUR i branżowe doświadczenie.

Portowa jaskółka

„To będzie pierwsza prywatyzacja lotniska i pierwsza komercyjna inwestycja w port lotniczy w Polsce. Sochaczew ma być konkurencją dla Okęcia, zarządzanego przez Przedsiębiorstwo Państwowe Polskie Porty Lotnicze i planowanego portu w Modlinie” — twierdzą w piśmie przesłanym do redakcji prawnicy z kancelarii Allen & Overy, która doradzała przy podpisaniu umowy inwestycyjnej.

Ich zdaniem, Sochaczew ma możliwości rozbudowy infrastruktury i budowy drugiego niezależnego pasa startowego. W rywalizacji z innymi portami jego atutami są tańsza opłata lotniskowa, większa przepustowość i atrakcyjne połączenia. Przewagą nad konkurencją ma być pełna komunikacja ze stolicą, planowana autostrada Sochaczew — Warszawa oraz istniejąca linia kolejowa.

Bardziej wstrzemięźliwy jest Roman Himmler, prezes Meinl Airport Managers.

— Port w Sochaczewie ma przede wszystkim obsługiwać tanich przewoźników i odciążyć pod względem lotnisko w Warszawie. Nie sądzimy, aby miał stanowić konkurencję dla Okęcia, raczej uzupełni jego ofertę — mówi Roman Himmler.

Zdaniem Tomasza Dziedzica z Instytutu Turystyki, gorącego orędownika powstania portu centralnego w Polsce, lokalizacja w Sochaczewie jest bardzo atrakcyjna.

— Trudno oczekiwać, by Sochaczew nie aspirował do stworzenia konkurencji dla Okęcia. Musiałby się skupić tylko na obsłudze tanich linii, i to tylko tych, których nie obsługuje Okęcie — mówi Tomasz Dziedzic.

Przypomnijmy, że projekt zakłada, że w 2009 r. inwestorzy uzyskają zezwolenia na zarządzanie lotniskiem (od Agencji Mienia Wojskowego), w połowie roku dojdzie do ponownego dokapitalizowania, a w połowie 2011 r. port przyjmie pierwszych pasażerów. Dalsze plany przewidują rozbudowę terminalu w 2013 r., a w 2014 r. uruchomienie połączenia kolejowego na lotnisko.

Mira

Wszelaka

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane