Ludzka strona miejskiej rewitalizacji

Aleksandra Jakubowicz
08-10-2017, 22:00

Inwestycje Odnowa nie dotyczy tylko zaniedbanych terenów i kamienic. To także próba zmian w życiu mieszkańców

Nietypowi urzędnicy działają w Łodzi w związku z programem rewitalizacji części miasta. Nie siedzą za biurkami, jak tysiące ich kolegów w całym kraju, ale chodzą do ludzi, by pomóc im poradzić sobie w nowej rzeczywistości. — Rewitalizacja obszarowa obejmuje remonty i przebudowę wielu budynków i przestrzeni miejskich. Siłą rzeczy oddziałuje też na mieszkańców. Na czas remontów musimy przeprowadzić ponad 2 tys. osób. Wymaga to nawiązania z nimi dialogu i jest okazją do podjęcia próby rozwiązania problemów społecznych — tłumaczy Marcin Obijalski, dyrektor miejskiego biura ds. rewitalizacji.

KIESZONKOWY PARK:
Wyświetl galerię [1/2]

KIESZONKOWY PARK:

W centrum Lublina Fundacja Krajobrazy stworzy pierwszą w Polsce „zieloną salę wykładową” (na mniejszym zdjęciu stan obecny). FUNDACJA KRAJOBRAZY

Latarnicy i gospodarze

Urzędnicy tworzą dwie ośmioosobowe grupy: tzw. latarników, działających na całym rewitalizowanym terenie, i gospodarzy, przypisanych do konkretnych kwartałów. Pomagają rozwiązywać problemy bytowe, rodzinne, prawne, a także związane z wykluczeniem. — Nasza praca polega na tworzeniu sieci wsparcia dla mieszkańców obszaru rewitalizacji. Sieć tworzą różne instytucje, organizacje i stowarzyszenia: Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej — MOPS, policja, urząd pracy. Problemy diagnozujemy, wychodząc w teren, pukając do drzwi łodzian — opowiada Justyna Gawrońska, jedna z latarników. Gospodarze opiekują się kilkoma lub kilkunastoma rodzinami. Odwiedzają je w domach, uczestniczą w oglądaniu lokali zastępczych, pomagają zawrzeć umowę z elektrownią lub gazownią. Zalegających z czynszem zapraszają do miejskich programów oddłużeniowych. Biuro ds. rewitalizacji wspiera też przedsiębiorców, którzy w związku z rewitalizacją muszą przenieść miejsce działalności. Działania rewitalizacyjne w Łodzi obejmą 6 proc. powierzchni miasta (1783 ha), na których mieszka ponad 152 tys. osób (około 22 proc. łodzian). Wartość prac w latach 2017-26 oszacowano na 3,6 mld zł. Na pilotażowy program rewitalizacji społecznej miasto dostało ponad 4,7 mln zł z Ministerstwa Rozwoju.

Wsparcie przez fundacje

Inny sposób pracy z mieszkańcami rewitalizowanych terenów przyjęła Gdynia. Miasto dostało na to 40 mln zł z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego 2014- -2020. Pomocą ludziom zajmuje się Laboratorium Innowacji Społecznych (LIS) we współpracy z MOPS-em, Fundacją

Zmian Społecznych „Kreatywni”, Stowarzyszeniem Społecznej Edukacji Non Stop, Stowarzyszeniem na rzecz Dzieci i Młodzieży „Vitava”. Stworzono trzy punkty konsultacyjne, a wkrótce ma powstać kolejny. Jednym z nich jest Centrum Aktywnego Mieszkańca, gdzie dwa razy w tygodniu mieszkańcy osiedla zwanego Meksyk i rejonu ulic Opata Hackiego i Zamenhofa na Chyloni mogą uzyskać pomoc urzędników i pracowników pomocy społecznej. Centrum to inicjatywa „Kreatywnych”, którzy prowadzą kluby: osiedlowy „Apteka” (oferuje porady, zajęcia wyrównawcze dla dzieci i rozwojowe dla dorosłych, m.in. naukę angielskiego, zajęcia „Art-Senior”, gimnastykę) i młodzieżowy „Kreatywni” (zajęcia socjoterapeutyczne i rozwojowe, m.in. taneczne, grę w piłkę, naukę angielskiego, pogotowie lekcyjne).

Codziennie natomiast pracuje punkt informacyjny na tzw. Pekinie na wzgórzu Orlicz-Dreszera. Można tam załatwić np. formalności dotyczące ubiegania się o mieszkanie socjalne. Mieszkańcy mogą też dzwonić pod przeznaczony dla nich numer telefonu i pisać na adres e-mailowy. Na tę działalność miasto przeznaczyło 7 mln zł. Przed rozpoczęciem prac rewitalizacyjnych mieszkańcy dostają ulotki z informacjami, numerem telefonu i e-mailem LIS-u, odbywają się spotkania z przedstawicielami magistratu i LIS-u. Informacje o rewitalizacji podają także bezpłatny biuletyn „Ratusz”, zamieszczany co tydzień przez urząd miasta na stronie Gdynia.pl, i facebookowy profil Gdynia OdNowa: rewitalizacja.

Potrzebne jest zaufanie

Jedną z 20 miejscowości, które uzyskały dofinansowanie z Ministerstwa Rozwoju w konkursie na „Modelową rewitalizację miast”, jest Lublin. Dostał 1,2 mln zł, czyli 90 proc. wartości przedsięwzięcia realizowanego w centrum. Tamtejszy samorząd skupił się na budowaniu relacji mieszkańców i władz. Oprócz rozmów o przestrzeni publicznej (głównie o szyldach i billboardach) organizuje różne spotkania: od warsztatów z lepienia pielmieni i poznawania okolicy po szkolenia na temat bezpieczeństwa, uzależnień i wyłudzeń pieniędzy od starszych ludzi.

— Lokatorzy wspólnie z urzędnikami uzgadniają wygląd podwórka, a potem widzą, że ich sugestie zostały uwzględnione. W ten sposób buduje się zaufanie. Można powiedzieć, że to takie „wzajemne obwąchiwanie” — komentuje Marek Poznański, zarządzający rewitalizacją lubelskiego Śródmieścia.

W centrum miasta przy ul. Cyruliczej ma powstać tzw. park kieszonkowy „Pracownia w Przestrzeni”, czyli pierwsza w Polsce „zielona sala wykładowa”. Stworzy ją Fundacja Krajobrazy. Chodzi o pokazanie, że tereny zielone pełnią ważną rolę społeczną. W miniparku mają stanąć ławy różnych kształtów, stoły i krzesła do wypoczynku, warsztatów, gier planszowych, a także tablica z kredą i projektor do wyświetlania filmów i prezentacji multimedialnych. A w ramach konkursu dla przedsiębiorców z rewitalizowanych ulic magistracki wydział strategii i obsługi inwestorów wyremontuje dwa ze zgłoszonych lokali, zaś uczestnicy będą mogli wziąć udział w szkoleniach z marketingu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Jakubowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Ludzka strona miejskiej rewitalizacji