Ludzka twarz leasingu

Teoretycznie zerwanie umowy się nie opłaca. W praktyce istnieją jednak sposoby na to, żeby z niej zrezygnować bez kosztów.

 Droższy od kredytu, przeznaczony dla dużych firm, z ograniczonymi możliwościami zerwania umowy — przekonania wielu przedsiębiorców na temat leasingu mijają się z prawdą — twierdzą eksperci Siemens Finance.

— Teoretycznie rozwiązanie umowy w przypadku tego produktu finansowego jest trudne. Istnieje taka możliwość, jednak z punktu widzenia leasingobiorcy jest nieopłacalna, tak samo jak wcześniejszy wykup, w przypadku którego trzeba zapłacić zdyskontowaną wartość przedmiotu. Dodatkowo może się to wiązać m.in. z problemami podatkowymi. Problem można jednak rozwiązać za pomocą cesji — tłumaczy Jarosław Kubiszewski, dyrektor sprzedaży bezpośredniej w firmie Siemens Finance. Jego zdaniem, w takim przypadku korzystający do tej pory z przedmiotu leasingu przepisuje go na kogoś innego przy zachowaniu takich samych warunków umowy — a więc wysokości rat, wartości wykupu, okresu spłaty. Kolejny mit to przekonanie, że leasing jest stworzony dla korporacji. Aż 71 proc. wszystkich korzystających z niego to mikroi małe firmy, zgodnie z szacunkami Związku Polskiego Leasingu (ZPL). Ponadto dzisiaj można za pomocą tego rozwiązania sfinansować nie tylko auta.

— Tak naprawdę w leasing można wziąć wszystko, co podlega amortyzacji — mówi Jarosław Kubiszewski. T

a forma finansowania nie wiąże się także ze skomplikowanymi formalnościami. Zazwyczaj wystarczy złożyć kilkustronicowy wniosek, dołączyć wypis z KRS lub CEiDG i kserokopie dokumentów tożsamości. Decyzja jest wydawana nawet w ciągu kilkunastu minut, a w przypadku skomplikowanych transakcji — kilku dni. — To zdecydowanie krócej niż w przypadku kredytu bankowego, gdzie sam proces związany z wydaniem decyzji może trwać nawet miesiąc — przekonuje Jarosław Kubiszewski. Do tego koszt leasingu jest porównywalny do kredytu. Warto pamiętać, że całą ratę leasingową można wrzucić w koszty biznesu, podczas gdy kredyt inwestycyjny pozwala odliczyć wyłącznie odsetki od raty i amortyzację.

— Przedsiębiorcy są przekonani, że leasing dostaną jedynie w banku. Rzeczywiście najwięksi gracze to banki mające własne spółki leasingowe. Ale na rynku działa dużo innych podmiotów oferujących tego typu finansowanie. Przy wyborze konkretnej firmy warto zwrócić uwagę na jej profil. Istnieją bowiem podmioty wyspecjalizowane w leasingu różnych aktywów. A spółka, która realizuje więcej projektów w danym sektorze, ma z reguły większą wiedzę na dany temat. W efekcie łatwiej porozumie się z dostawcami oraz szybciej i sprawniej zapłaci zaliczki za przedmiot finansowania — tłumaczy Jarosław Kubiszewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Ludzka twarz leasingu