Luksusowe lokale to opłacalna lokata

Agnieszka Zielińska
opublikowano: 23-02-2010, 00:00

Czy w Polsce jest popyt na lokale z wyższej półki? Zdaniem niektórych ekspertów wciąż ich brakuje. Według innych — nie ma na nie rynku.

Deweloperzy budują coraz mniej apartamentów

Czy w Polsce jest popyt na lokale z wyższej półki? Zdaniem niektórych ekspertów wciąż ich brakuje. Według innych — nie ma na nie rynku.

Spółka Infinite Investment zajmująca się doradztwem inwestycyjnym zbadała rynek apartamentów w Polsce. Segment ma przed sobą dobre perspektywy, ale liczba inwestycji maleje, co w przyszłości może doprowadzić do wzrostu cen.

Kraków na czele

Apartamenty stanowią niewielki odsetek rynku mieszkaniowego.

W 2009 r. wybudowano łącznie 27 takich kompleksów. Najwięcej w Krakowie i Warszawie, a najmniej w Poznaniu, gdzie oddano do użytku tylko 105 apartamentów. Dla porównania w Gdyni zbudowano cztery osiedla z 425 apartamentami, z których 265 to komfortowe lokale w wysokościowcu Sea Towers. We Wrocławiu powstały zaś cztery ekskluzywne inwestycje. W najdroższych — Apartamentach Dąbie w dzielnicy Biskupin — mieszkania kosztowały od 13 do 16,5 tys. zł za mkw.

W stolicy ukończono w tym czasie siedem inwestycji, głównie w centrum miasta, z 580 mieszkaniami. Kosztowały od 12 do 34 tys. zł za mkw.

Liderem pod względem liczby wybudowanych apartamentów pozostaje Kraków. W ubiegłym roku ukończono tu 14 takich przedsięwzięć z 1000 lokali. Najdroższe mieszkania znajdują się w pobliżu Starego Miasta, na Kazimierzu i Krowodrzy — kosztowały od 10 tys. do niemal 21 tys. zł za mkw.

Najwięcej nowych apartamentów — zwłaszcza w Krakowie — powstaje w zmodernizowanych zabytkowych kamienicach, m.in. Apartamenty Drukarnia Narodowa, Starowiślna 52 i Słowackiego 37.

W Warszawie podobny charakter mają inwestycje: Wilcza 22, Restaura Piękna, Rezydencja na Wspólnej i Foksal 13-15.

Aktywność maleje

Według danych Infinite Investment w ubiegłym roku w budowie znajdowało się 38 projektów deweloperskich. Wiele przedsięwzięć jednak zawieszono. Wśród nich znalazły się m.in. Sky Tower i Mount Blanc Living we Wrocławiu, Złota 44 w Warszawie i Casa Verona w Poznaniu.

Większość budowanych apartamentów zaplanowano jeszcze w czasie dobrej koniunktury. Obecne zamierzenia deweloperów są dużo skromniejsze. W fazie przygotowań znajduje się tylko 14 inwestycji w tym segmencie rynku. Powodem mniejszej aktywności inwestorów są przede wszystkim kłopoty z pozyskaniem finansowania.

Mimo to eksperci z Infinite Investment uważają, że popyt na mieszkania z wyższej półki wciąż jest duży. Powodzeniem się cieszą zwłaszcza kameralne inwestycje w centrach miast lub w ich pobliżu.

— Lokowanie kapitału w ten segment rynku nieruchomości jest postrzegane jako inwestycja długoterminowa, ale rentowna. Nabywca apartamentu może w przyszłości liczyć na długofalowy wzrost wartości nieruchomości ze względu na ograniczoną podaż — przekonuje Beata Hebel, analityk w Infinite Investment.

Popyt i podaż

Zdaniem specjalistów Infinite Investment zaostrzenie warunków udzielania kredytu deweloperom spowoduje spadek przedsięwzięć w tym segmencie, a to doprowadzi do nadwyżki popytu nad podażą i wzrostu cen.

Tomasz Błeszyński, niezależny ekspert od rynku nieruchomości, zgadza się z tym tylko połowicznie.

— Nie dostrzegam złagodzenia polityki banków, zarówno w stosunku do deweloperów, jak i do ich klientów. Dopóki się to nie zmieni, popyt na apartamenty nie wzrośnie, nie ma więc co liczyć na wzrost cen. Przyszłością dla tego rynku są apartamenty przeznaczane na wynajem, które mogą się stać konkurencją dla hoteli, ale to również nie jest pewne. Firmy tną koszty i nawet wielkie korporacje zaczynają oszczędzać, może się więc okazać, że nie będzie zbyt wielu chętnych na wynajem — uważa ekspert.

Nie zgadza się z nim Michał Orzechowski, prezes zarządu MySquare, spółki zależnej od PPG, która zajmuje się zarządzaniem w segmencie apartamentów.

— Powstaje niewiele inwestycji apartamentowych w segmencie premium, czyli najbardziej ekskluzywnych. Dużo jest za to ukończonych i dostępnych na rynkach pierwotnym i wtórnym. Mimo ogólnego załamania rynku nieruchomości, ceny apartamentów w segmencie premium nie uległy znaczącej obniżce, a popyt na nie utrzymuje się na stałym poziomie. Z czasem skala podaży będzie mniejsza, co przy utrzymującym się popycie skłoni deweloperów do realizacji nowych inwestycji w tym sektorze — ocenia Michał Orzechowski.

34

tys. zł/mkw. Tyle kosztował w 2009 r.

nowy apartament w śródmieściu Warszawy.

Wynajem może być dochodowy

Piotr Wiśniewski, prezes zarządu Platinum Properties Group

Apartamenty z najwyższej półki, czyli z segmentu premium, to bezpieczna i dochodowa inwestycja. Przychody z najmu są wysokie, a inwestor może liczyć na stały wzrost wartości nieruchomości. Załamanie na rynku nieruchomości, jakie miało miejsce rok temu, udowodniło, że apartamenty z najwyższej półki nie tracą na wartości, a w czasie koniuktury wręcz zyskują.

Obecnie najbardziej dochodową gałęzią na rynku nieruchomości są hotele, głównie ze względu na zbliżające się mistrzostwa EURO 2012. Odpowiedzią na tak duży wzrost zapotrzebowania na bazę noclegową mogą też się stać apart-hotele,

łączące funkcje apartamentu z usługami hotelowymi.

Do tej pory powstawały głównie w miejscowościach wypoczynkowych, nie spotykało się ich w dużych miastach. Widząc zapotrzebowanie, rozważamy rozpoczęcie inwestycji i otwarcie pierwszego w Warszawie apart-hotelu w najwyższym standardzie premium.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Zielińska

Polecane