Łupki fetują sukces San Leona

GRA
opublikowano: 2013-11-28 00:00

Sukces szczelinowania na odwiercie Lewino to zachęta dla PGNiG i całej branży łupkowej. Znów powiało optymizmem.

Wygląda to jak symboliczne nowe otwarcie dla sektora łupkowego w Polsce. Nowy minister środowiska, nowe obietnice legislacyjne, a do tego ogłoszone właśnie znakomite wyniki ostatniego szczelinowania na odwiercie Lewino firmy San Leon.

— W przyszłym roku możliwe będzie komercyjne wydobycie gazu z łupków — zapewniał wczoraj, w trakcie konferencji Shale Gas World, Piotr Woźniak, wiceminister środowiska i główny geolog kraju. Trochę na wyrost — jak komentowali w kuluarach przedstawiciele branży — ale to zrozumiałe.

Po prawie dwóch latach pracy nad stworzeniem otoczenia zachęcającego do inwestowania w poszukiwania gazu z łupków Piotr Woźniak jest głodny sukcesów. A sukces San Leona, który przejął koncesję od Talisman Energy, jest szczególnie cenny, bo dowodzi, że to nie słabe perspektywy naszych złóż skłoniły poprzednika do wycofania się z Polski. San Leon, ze względu na regulacje giełdowe, o wynikach odwiertu Lewino informuje oszczędnie.

„Przekroczyły nasze oczekiwania” — głosi oficjalny komunikat. Ostateczne i w pełni wiarygodne wyniki badań spodziewane są na przełomie roku. Bardziej wylewny jest wykonawca szczelinowania, czyli firma United Oilfield Services.

— Mamy nadzieję, że w najbliższej przyszłości, po dokończeniu badań, będzie można już ostatecznie powiedzieć, że komercyjne wydobycie gazu łupkowego w Polsce jest możliwe — komentuje Dennis McKee, prezes UOS. Uruchomienie komercyjnego wydobycia gazu wymagałoby nie tylko wybudowania gazociągu i przyłączenia go do sieci Gaz-Systemu, ale równieżwykonania jeszcze kilku otworów w Lewinie i inwestycji w infrastrukturę. To proces nie tyle kosztowny, zwłaszcza w porównaniu z kosztami poszukiwań, ile długotrwały. — Interpretuję to raczej jako potwierdzenie możliwości uzyskania takich parametrów, które dają perspektywy uruchomienia komercyjnego wydobycia. Daj Boże, żeby tak było — komentuje Marcin Lewenstein, dyrektor ds. strategii w PGNiG.

Dla PGNiG sukces szczelinowania na odwiercie San Leona to zachęta do dalszych prac na jego własnym odwiercie Lubocino, zlokalizowanym zaledwie 40 km dalej. PGNiG ma tam już na koncie porażkę — niepowodzeniem zakończyła się pierwsza próba szczelinowania, wykonana zimą przez firmę Halliburton. Odwiert poziomy, jak określa to branża, został zmarnowany. Trwa więc właśnie drugie wiercenie poziome. Po jego zakończeniu można się spodziewać przetargu na kolejne szczelinowanie.

— Nie ma jeszcze decyzji, czy szczelinowanie zostanie wykonane jeszcze zimą, czy może wiosną, kiedy nie będą przeszkadzały niskie temperatury — mówi Marcin Lewenstein. Z kolejnym szczelinowaniem ruszył wczoraj PKN Orlen na odwiercie Berejów. Zdaniem uczestników konferencji,w sektorze widać przyśpieszenie. Nie zmienia to jednak faktu, że wciąż dzieje się zbyt mało. Do dziś wykonano w Polsce tylko 51 odwiertów łupkowych.

— Patrząc globalnie, o wiele większą dynamikę widać w Australii, Arabii Saudyjskiej czy Chinach — przyznaje Ahmed El-Demerdash, wiceprezes Halliburtona na Europę i Afrykę. Zwiększenie tej dynamiki w Polsce to główny cel Macieja Grabowskiego, nowego ministra środowiska. Wczoraj zapowiedział, że wprowadzi zmiany do projektu nowelizacji prawa geologicznego i górniczego (czyli tzw. prawa łupkowego).