Łupkowe prawo dobre, ale spóźnione

Rząd zatwierdził przepisy łupkowe, ale nie można być pewnym, że zachęci to inwestorów do powrotu do poszukiwań.

Po trzech latach prac rząd przyjął regulacje dotyczące gazu łupkowego. Firmy poszukiwawczo-wydobywcze to ucieszyło, ale daleko im do euforii. — Doceniamy odstąpienie od koncepcji powoływania NOKE [kontrowersyjna koncepcja państwowego Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych, który miał mieć udziały w koncesjach — red.], a także wprowadzenie jednej, łącznej koncesji. Dokonamy jednak jeszcze przeglądu nowego projektu ustawy — mówi Marcin Zięba, dyrektor Organizacji Polskiego Przemysłu Poszukiwawczo- Wydobywczego. Z rezerwą do nowego projektu podchodzi też Aleksander Gabryś, menedżer w EY.

WARTO BYŁO: Polska jest energetycznym placem budowy,
 ale wydarzenia na Wschodzie pokazują, że to ma sens — podkreślał
 wczoraj premier Donald Tusk, prezentując przepisy łupkowe, których
 celem jest zachęcenie firm do inwestycji w poszukiwania. [FOT. WM]
WARTO BYŁO: Polska jest energetycznym placem budowy, ale wydarzenia na Wschodzie pokazują, że to ma sens — podkreślał wczoraj premier Donald Tusk, prezentując przepisy łupkowe, których celem jest zachęcenie firm do inwestycji w poszukiwania. [FOT. WM]
None
None

— Przyjęcie regulacji łupkowych oznacza dla tej branży nowe otwarcie. To dobra wiadomość, tylko czy nie przyszła za późno? Można się zastanawiać, ile firm jest jeszcze zainteresowanych przyjrzeniem się tym zmianom. I czy uda się odzyskać ich zaufanie — zauważa Aleksander Gabryś. W ciągu dwóch lat Polskę opuściło kilka zagranicznych firm poszukiwawczych:

ExxonMobil, Marathon Oil, Talisman Energy i Eni. Jednocześnie polskie państwowe firmy, prowadzące poszukiwania gazu z łupków, zaczęły intensywniej inwestować w wydobycie za granicą. PGNiG ma sukcesy w Norwegii, a PKN Orlen przejął w zeszłym roku kanadyjską firmę wydobywczą TriOil. — Minister Maciej Grabowski wykonał znakomitą pracę i zrównoważył interesy skarbu państwa i inwestorów. Nie zmienia to jednak faktu, że jesteśmy w zasadzie w tym samym punkcie co trzy lata temu. Nadal potrzeba setek odwiertów, aby właściwie ocenić potencjał złóż gazu z łupków w Polsce — ocenia Aleksander Gabryś.

Do dziś wykonano w Polsce nieco ponad 50 odwiertów w celu ocenienia zasobów łupkowych. Szacuje się, że aby ocena była wiarygodna, odwiertów tych powinny być setki. Treść przyjętego wczoraj projektu nie powinna być dla sektora zaskoczeniem, bo jest zgodna z wcześniejszymi zapowiedziami ministra środowiska, odpowiedzialnego za przygotowanie dokumentu. Utrzymana została propozycja, aby do 2020 r. wydobycie gazu z łupków nie podlegało opodatkowaniu. Po tej dacie łączny ciężar opodatkowania nie powinien zaś przekraczać 40 proc. dochodów z wydobycia.

— To zachęci inwestorów do prowadzenia prac poszukiwawczych — przekonywał na konferencji premier Donald Tusk. W obszarze nowelizacji prawa geologicznego i górniczego najważniejszą zmianą w stosunku do poprzednich projektów jest odejście od koncepcji NOKE. Inwestorzy obawiali się nadmiernej kontroli ze strony tej nowej instytucji. Rząd poszedł im na rękę. Poza tym projekt przewiduje wiele uproszczeń administracyjnych, m.in. w obszarze przyznawania koncesji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane