M Pay nie zadebiutuje na małej giełdzie

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 2008-07-30 00:00

MPay wstrzymuje debiut na New Connect. Ale nadal planuje wielkie wejście we wrześniu z nowymi usługami.

MPay wstrzymuje debiut na New Connect. Ale nadal planuje wielkie wejście we wrześniu z nowymi usługami.

MPay, zajmujący się mobilnymi płatnościami, prawie miesiąc temu skierował emisję o wartości 16 mln zł do kilkudziesięciu wybranych inwestorów. Z tygodnia na tydzień operator przesuwał termin jej zamknięcia, aż ostatecznie ją wstrzymał.

— Zawiesiliśmy plany debiutu na New Connect. W zdobywaniu pieniędzy nie pomogła nam fatalna sytuacja na rynkach kapitałowych. Poza tym jeden z inwestorów wyraził zainteresowanie całą emisją, ale poza parkietem — mówi Henryk Kułakowski, prezes i założyciel mPay.

W firmie musi się odbyć due diligence, więc rozmowy potrwają co najmniej trzy miesiące. Jednocześnie może poprawić się koniunktura na rynkach finansowych. Wtedy mPay będzie mógł zacząć znów myśleć o New Connect.

— Jeśli rozmowy z inwestorem się nie powiodą, a na rynki wróci koniunktura, będziemy mogli powrócić do planów giełdowych. Jesienią będzie wiadomo, na czym stoimy — informuje Henryk Kułakowski.

Od powodzenia emisji mPay uzależniał mocne wejście z nowymi usługami na rynek, które firma planowała na wrzesień. Teraz prezes mPay twierdzi, że odłożenie wejścia na New Connect nie pokrzyżowało tych planów.

— Ja i nasz inwestor strategiczny ATM zapewnimy finansowanie. Emisja i wejście na New Connect mia- ły zapewnić fundusze na marketing i 2-3 lata działalności — mówi Henryk Kułakowski.

Po wakacjach mPay chce zaoferować mobilne płatności klientom wszystkich operatorów telefonii komórkowej. Teraz współpracuje tylko z Polkomtelem i siecią Play. Ponieważ władze Ery i Orange chcą pracować nad własnym systemem mobilnych płatności, mPay uzyskał własną numerację, która pozwoli firmie ominąć niechętnych jej operatorów i zaoferować usługi bezpośrednio ich klientom. MPay podpisał też list intencyjny z dużym międzynarodowym bankiem. Dzięki tej współpracy od września ma ruszyć usługa pozwalająca na ściąganie płatności bezpośrednio z konta bankowego.

— Pierwsze produkty bankowe ruszą we wrześniu. Poślizgu nie będzie — zapewnia Henryk Kułakowski.

MPay chce objąć zasięgiem tej usługi 4-5 miast do końca roku. Do końca roku mają też zacząć funkcjonować płatności w środkach komunikacji miejskiej.

— Ruszamy z kampanią promocyjną we wrześniu. Kampania jest rozciągnięta w czasie, więc nie spodziewamy się, by zabrakło pieniędzy — mówi Henryk Kułakowski.

MPay udostępnia swoją ofertę w 1,7 tys. punktów sprzedaży, a z jego usług korzysta 20 tys. użytkowników. To stosunkowo ograniczony zasięg. Do tego operatorzy komórkowi pracują nad alternatywnym systemem mobilnych płatności, we współpracy z MasterCardem.