MAC Edukacja ma stworzyć WSiP-bis

Marcin Goralewski
04-12-2002, 00:00

MAC Edukacja, jeden z głównych graczy na wydawniczym rynku, jest gotowa budować WSiP-bis. Może być to trudne zadanie. Pozostali wydawcy książek edukacyjnych — choć uważają, że konsolidacja jest potrzebna — chcą zachować niezależność.

Do zmian właścicielskich na rynku wydawców edukacyjnych szybko nie dojdzie. Najwięksi gracze zgadzają się, że za kilka lat będą liczyły się może trzy, cztery firmy. Żadna z wiodących firm nie chce jednak utracić swojej tożsamości.

— Nie sądzę, aby rynek wydawców książek edukacyjnych był już na tyle rozwinięty, aby oczekiwać spektakularnych fuzji. Nie ma takiej woli wśród właścicieli — mówi Ewa Makowska, szefowa działu sprzedaży Gdańskiego Wydawnictwa Oświatowego (GWO).

GWO, którego przychody ze sprzedaży w ubiegłym roku sięgnęły 33 mln zł, należy w 100 proc. do prywatnego inwestora — Małgorzaty Dobrowolskiej.

— Zakładamy, że w najbliższych trzech latach GDO nie przejmie żadnej firmy ani też nie będzie obiektem przejęcia — mówi Ewa Makowska.

Do pierwszej, pewnie na razie ostatniej, fuzji doszło kilka miesięcy temu. W lipcu warszawska Nowa Era przejęła Arkę.

— Dzięki tej transakcji uzupełniliśmy ofertę wydawniczą. Planujemy, że dzięki fuzji uda się nam osiągnąć 20-proc. udział w rynku — mówi Mariusz Koper, prezes Nowej Ery i jej wiodący właściciel.

Sektor rynku książek edukacyjnych szacowany jest na 600 mln zł. Największym graczem są prywatyzowane Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne (WSiP), których ubiegłoroczne przychody ze sprzedaży sięgnęły 186 mln zł.

— Biznesplan na przyszły rok zakłada przychody w granicach 92 mln zł. To bardzo ostrożna prognoza. W tym roku sięgną one 75 mln zł — dodaje Mariusz Koper.

W poniedziałek pisaliśmy, że kielecki wydawca MAC Edukacja chce stworzyć porównywalną firmę z WSiP..

— MAC Edukacja jest w stanie zainteresować tylko mniejszych wydawców, i to raczej nie z pierwszej dziesiątki. Nowa Era jest w stanie działać samodzielnie lub poszerzyć grupę o kolejną firmę — tłumaczy właściciel Nowej Ery.

Jego zdaniem, fuzje na rynku wydawców będą bardzo trudne.

— Chodzi nie tylko o sprawy własnościowe oraz to, że wydawnictwa są firmami rodzinnymi, ale również o ofertę produktową. Mimo to spodziewam się, że za kilka lat na rynku będzie czterech wydawców, do których będzie należeć 80 proc. rynku — dodaje szef Nowej Ery.

Jego opinię potwierdzają przedstawiciele innych firm.

— Konsolidacja jest nieunikniona, choć na pewno trudna. Nie pomoże w niej chociażby struktura właścicielska wydawców. Wiele firm to spółki rodzinne, które na razie nie chcą zmieniać właściciela. Nie jest to jednak dobre rozwiązanie, biorąc pod uwagę przyszłość rynku. Małe spółki będą za słabe, aby skutecznie rozwijać sprzedaż czy prowadzić kampanie marketingowe. Jako jedna z takich firm zdajemy sobie z tego sprawę i jesteśmy zainteresowani konsolidacją — mówi Ewa Bluszcz, prezes Wydawnictw Szkolnych PWN, które w ubiegłym roku sprzedały książki za 31 mln zł.

Wydaje się więc, że Nowa Era wyklucza fuzję z MAC Edukacją.

— Nie potrzebujemy także wsparcia finansowego. Skłamałbym mówiąc, że nie mamy kontaktów z inwestorami zagranicznymi — mówi enigmatycznie Mariusz Koper, dodając, że na razie za wcześnie na jakiekolwiek szczegóły.

— Nowa Era musi najpierw uporządkować sprawy związane z Arką. Później przyjdzie czas na myślenie o przejęciach czy wejściu inwestora — tłumaczy szef Nowej Ery.

Zakusy na przejęcie wydawcy edukacyjnego ma też giełdowa Agora, która uparcie tworzy grupę multimedialną.

— Wydaje się, że grupa kapitałowa Agory jest na tyle kompetentna i skuteczna, że Wydawnictwa Szkolne PWN mogłyby znaleźć w niej miejsce. Ośrodkiem konsolidacji wydawców może jednak zostać też MAC Edukacja. To silna firma, która dąży do osiągnięcie wyznaczonych celów — uważa Ewa Bluszcz.

Rynek wydawców książek edukacyjnych zainteresował też inwestorów finansowych. Fundusze Innova Capital i Enterprise Investors mogą niebawem objąć mniejszościowy pakiet akcji MAC Edukacji.

Zdaniem przedstawicieli branży, rozmowy na temat spodziewanych roszad właścicielskich nabiorą tempa po zakończeniu prywatyzacji Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych. To powszechna opinia.

— Jeśli po prywatyzacji WSiP zacznie poważnie zagrażać mniejszym wydawcom, fuzje mogą pojawić się wcześniej. Na razie jednak WSiP nie wydaje się dużą konkurencją. Firma konsekwentnie traci rynek — twierdzi Ewa Makowska.

Prywatyzacja WSiP może zakończyć się nawet w tym roku. Jeszcze przez dwa tygodnie wyłączność na negocjacje ma giełdowa Muza, którą wspomaga inwestor finansowy. Na krótkiej liście jest też Agora i MAC Edukacja.

Jan Rurański, prezes WSiP, nie obawia się konkurentów.

— Interesy wydawców prywatnych, którzy osiągnęli sukces i agresywnie walczą o rynek, są zbyt rozbieżne, by mogło dojść do znaczących fuzji. Jest oczywiście możliwe przejmowanie słabszych podmiotów przez silniejsze, ale to nie przyniesie większych zmian. Przewiduję, że nasza grupa umocni się do 40- -50 proc. udziału w rynku. Pozostałe podmioty raczej nie stworzą jednej silnej spółki — być może umocni się któreś z istniejących wydawnictw osiągając 20-proc. udział rynku. Możliwe jest stworzenie porównywalnej do WSiP firmy. Ale porównywalnej tylko pod względem obrotów, a nie pod względem potencjału, marki czy zakotwiczenia na rynku — mówi prezes Rurański.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / MAC Edukacja ma stworzyć WSiP-bis