Macrosoft da zarobić

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2000-08-07 00:00

Macrosoft da zarobić

Obecna wycena giełdowa walorów Macrosoftu zdecydowanie odbiega poziomem od kursu na CeTO, na którym to rynku spółka notowana była do końca czerwca. Przenosiny z rynku pozagiełdowego na trzeci parkiet warszawskiej giełdy okazały się mało udane, ale jedynie w kontekście wyceny akcji.

PAWEŁ BONDAR, prezes warszawskiej spółki, jest przekonany, że w długim okresie cena papierów Macrosoftu znacząco wzrośnie.

— Nie chcemy być kojarzeni z Internetem, co w niektórych przypadkach prowadziło do spekulacyjnego wzrostu ceny akcji. Jak się okazuje, wiele z tych projektów może być zagrożonych, a nastawienie inwestorów przeszło od entuzjazmu do daleko posuniętej ostrożności. Zależy nam wyłącznie na tym, by inwestorzy patrzyli na Macrosoft pod kątem jego fundamentów, a te są coraz mocniejsze — tłumaczy Paweł Bondar.

PODOBNIE twierdzą analitycy, których zdaniem, inwestorzy zapomnieli o podstawach spółki. Przyjęta przez warszawską firmę strategia gwarantuje jej stabilny rozwój w najbliższych latach. Zgodnie z nią, kolejne lata powinny przynieść 30-40-proc. wzrost przychodów w skali roku. Macrosoft stawia obecnie przede wszystkim na produkcję oprogramowania dla średnich spółek i jego wdrażanie. Spółka uważa, że docelowa grupa klientów stale rośnie i z tego względu nie ma potrzeby większej dywersyfikacji grona odbiorców. Analitycy zwracają także uwagę na prowadzoną przez Macrosoft politykę cenową. Zgodnie z przyjętą koncepcją, oferowane przez spółkę produkty cechują się wysokim poziomem ceny. Ma to ugruntować wizerunek firmy jako drogiej, ale równocześnie oferującej wyroby wysokiej jakości.

— Nasza oferta zwiększyła się o programy do zarządzania tak zwaną wiedzą. Będą one związane z zarządzaniem obiegiem informacji czy też dokumentów. Tym samym jako pierwsza spółka w Polsce zaoferujemy swoim klientom oprogramowanie do kompleksowego zarządzania przedsiębiorstwem — mówi prezes spółki.

Duże nadzieje Paweł Bondar wiąże z audytem, który na przełomie III i IV kwartału powinien zaowocować przyznaniem spółce certyfikatu ISO 9001.

— Nie jest to co prawda czynnik, który mógłby bezpośrednio wpłynąć na wycenę walorów, niemniej jednak na pewno będzie miał pozytywny wpływ na wzrost sprzedaży, a tym samym na generowanie lepszych wyników finansowych — dodaje Paweł Bondar.

A TEGOROCZNE wyniki, podobnie jak w przypadku innych spółek informatycznych, mogą rozczarowywać. Zdaniem prezesa Macrosoftu, są one głównie pochodną „przejedzenia” budżetów przeznaczonych na informatyzację, które zostały przeznaczone na walkę z PR2000. Po pierwszym kwartale spółka zarabiała na czysto niecały 1 mln zł, podczas gdy rok wcześniej było to 1,1 mln zł. W drugim kwartale sytuacja uległa jeszcze niewielkiemu pogorszeniu, ale jak podkreśla szef Macrosoftu, inwestorzy mogą zauważyć, że spółka skutecznie broni swojej pozycji, a druga połowa roku bedzie znacznie lepsza.

— Na pewno nie są one takie, jakbyśmy oczekiwali, nie zwierają jednak wyników grupy kapitałowej. Dynamika wzrostu w grupie przewyższa znacznie wynik spółki matki, ale rynek będzie to mógł zobaczyć dopiero po publikacji raportu skonsolidowanego — mówi prezes MacroSoftu.

AMBICJĄ SPÓŁKI jest jeszcze jedna zmiana rynku notowań, z wolnego na równoległy. Wiązać się to będzie z nową emisją akcji, która, niewykluczone, będzie skierowana do wybranych inwestorów, ale prawdopodobnie z wyłączeniem prawa poboru. Jej przeprowadzenie przewidziane jest na przyszły rok. Jak podkreśla prezes Bondar, spółce zależy wyłącznie na pozyskaniu inwestorów finansowych. Branżowy nie jest brany pod uwagę ze względu na chęć zachowania tożsamości spółki.

PRZEJŚCIE na GPW, chociaż pod względem wyceny nie zaspokajające ambicji spółki, prezes określił jednak jako bardzo wartościowe.

— Jesteśmy teraz postrzegani jako spółka o dużej renomie i bardzo wiarygodna, a to ułatwia kontakty z nowymi klientami — konkluduje Paweł Bondar.

NIEOFICJALNIE mówi się, że dzięki przenosinom spółką zainteresowały się nie tylko fundusze emerytalne, ale także zagraniczni inwestorzy instytucjonalni. A to oznacza, że w długiej perspektywie można oczekiwać znacznych zysków na inwestycji w papiery Macrosoftu.