Macrosoft korzysta z baz danych Informix
Warszawski Macrosoft zmodyfikował produkowany przez siebie system wspomagający zarządzanie SKID, tak aby mógł on współpracować z bazami danych Informix. Do końca 2002 roku chce dostosować go również do pracy z bazami Microsoftu lub Oracle. Źródłem finansowania tego projektu może być planowana na trzeci kwartał kolejna emisja akcji firmy.
Niebawem warszawska spółka informatyczna Macrosoft rozpocznie sprzedaż systemu wspomagającego zarządzanie SKID w wersji współpracującej z bazami danych Informix. Ceny licencji tej wersji będą naliczane za każdego użytkownika. Dotychczas klienci kupujacy pakiet SKID z własnymi bazami danych Macrosoftu dostawali od razu licencje dla ośmiu użytkowników i dopiero za każdego następnego musieli osobno dopłacać
Prace nad dostosowaniem aplikacji Macrosoftu do tego środowiska bazodanowego produkowanego przez Informix rozpoczęły się w 1999 roku, a zakończyły 26 marca 2001 roku. Obecnie przygotowywane są pakiety dystrybucyjne nowej wersji systemu SKID, zawierające płytę CD z oprogramowaniem i dokumentację.
Rynek wymusił
Dotychczas Macrosoft opierał swoje programy na własnym środowisku bazodanowym o nazwie MacroBASE. Przedstawiciele firmy twierdzą, że będą je nadal rozwijać. Przyznają jednak, że sięgnięcie po produkt firmy wyspecjalizowanej w produkcji baz danych wymusił rynek.
— Nadal będziemy rozwijać własne środowisko bazodanowe. Dla wielu klientów może mieć bowiem znaczenie to, że bazy danych Informix są droższe i mają większe wymagania sprzętowe od naszego własnego produktu. Z drugiej jednak strony, dostosowywanie pakietu SKID do pracy z bazami danych Informix rozpoczęliśmy właśnie dlatego, że więksi klienci oczekiwali aplikacji współpracujących z bazami danych pochodzącymi od firm wyspecjalizowanych w ich tworzeniu — tłumaczy Wiktor Banasik z działu systemowego Macrosoftu.
Informix nie będzie sam
Przedstawiciele warszawskiej spółki zapowiadają, że do końca 2002 roku może powstać wersja systemu SKID współpracująca z kolejną bazą danych pochodzącą od firmy wyspecjalizowanej w tworzeniu uniwersalnych środowisk tego typu. W grę wchodzą produkty Microsoftu lub Oracle. Do sfinansowania takiego projektu mogłyby częściowo posłużyć środki zyskane z przyszłej emisji akcji. Firma nie wyklucza jednak i innych źródeł finansowania przeprowadzanych prac nad rozwojem produkt.
— Obecna sytuacja nie sprzyja kolejnym emisjom akcji. Nie oznacza to jednak, że to kondycja rynku zmusza nas do zarzucenia tego projektu. W przypadku rozwoju technologii brak kapitału nie jest dla spółki poważną barierą. W razie konieczności istnieją także alternatywne drogi pozyskiwania kapitału. Zaciąganie kredytów jest oczywiście relatywnie droższe, ale również możliwe do wykorzystania — podkreśla Paweł Bondar, prezes Macrosoftu.
