MAE: UE zagrożona uzależnieniem od rosyjskiego gazu

Krzysztof Grad
opublikowano: 2004-12-03 19:51

Bezpieczeństwo energetyczne Unii Europejskiej jest zagrożone wskutek rosnącego uzależnienia od rosyjskiego gazu przesyłanego przez Ukrainę i monopolistycznych dążeń Gazpromu - napisał piątkowy "Financial Times", powołując się na specjalny raport opublikowany w Paryżu przez Międzynarodową Agencję Energii (MAE).

Komisja Europejska jest świadoma zagrożenia.

"Komisja od jakiegoś czasu jest świadoma tego jak ważne jest zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego. Jest to jednym z priorytetów komisarza ds. energii Andrisa Piebalgsa. Będzie on kontynuował toczące się z Rosją rozmowy w sprawie energii oraz poszukiwał możliwości rozwinięcia dialogu z innymi krajami, producentami gazu" - powiedziała PAP Antonia Mochan, pełniąca czasowo rolę rzeczniczki komisarza Piebalgsa.

Zdaniem szefa MAE Claude'a Mandila, cytowanego przez "FT", "rządy są zbyt pewne, że nigdy nie będzie problemu z dostawami gazu i energii".

Według autorów raportu, poszukiwanie dostawców gazu alternatywnych w stosunku do Rosji i Algierii jest kluczową sprawą

dla bezpieczeństwa energetycznego Unii Europejskiej.

Kraje UE, wyłączając 10 nowych członków, kupują 40 proc. importowanego przez siebie gazu z byłego Związku Radzieckiego. Większość za pośrednictwem Gazpromu.

"Pierwszy raz MAE w tak zdecydowany sposób ostrzegła przed ryzykiem związanym z dostawami gazu z Rosji" - napisała gazeta.

W raporcie zwraca również uwagę na ryzyko związane z niepokojami na Ukrainie, przez którą trafia do UE większość gazu importowanego z Rosji.

"Tranzyt rosyjskiego gazu do Unii Europejskiej jest wysoce skoncentrowany na Ukrainie. Dlatego, większa dywersyfikacja

dostawców i dróg zaopatrzenia jest kluczowa dla krajów Unii" - napisano w raporcie.

saf/