Z prognozy agencji wynika, że przyszłoroczny popyt będzie większy niż wcześniej zapowiadano, jednak również większa będzie produkcja surowca w Stanach Zjednoczonych i innych państwach nienależących do OPEC.
Na początku roku państwa członkowskie kartelu oraz Rosja porozumiały się w kwestii ograniczenia produkcji ropy w celu zmniejszenia jej nadwyżki na światowym rynku, która przekłada się na niską cenę baryłki. W maju zawarto porozumienie odnośnie wydłużenia programu cięć o kolejnych dziewięć miesięcy między innymi w związku ze wzrostem produkcji ze złóż łupkowych w USA.
MAE prognozuje, że w przyszłym roku popyt wzrośnie o 1,4 miliona baryłek dziennie z 1,3 mln baryłek w tym roku. Niepokojąca jest jednak prognoza produkcji dla krajów spoza kartelu, która wg MAE w przyszłym roku ma wzrosnąć o 1,5 mln baryłek dziennie czyli będzie dwa razy większa niż obecnie.