Mafia (raczej) będzie ścigana

Jarosław Królak
opublikowano: 2005-09-19 00:00

Eksperci mają wątpliwości, czy zmiana w ordynacji podatkowej sparaliżuje ściganie mafii paliwowej.

Do redakcji „PB” zgłosiła się adwokat Małgorzata Sobańska, specjalizująca się m.in. w postępowaniu podatkowym. Postanowiła odnieść się do publikacji „Rzeczpospolitej” zatytułowanej „Mafia nie zapłaci podatków”. Jej zdaniem, nowy art. 181 ordynacji podatkowej (ramka) nie odbiera organom skarbowym prawa do korzystania z dowodów zebranych przez prokuraturę.

„Rz” doniosła, że zmiana uniemożliwia skarbówce np. ścigającej mafię paliwową, korzystać z dowodów zebranych przez prokuraturę przed prawomocnym zakończeniem postępowania karnego. Przestępcy mogą więc spać spokojnie, bo sprawy ciągną się latami. Inaczej uważa mecenas Sobańska.

— Art. 181 wylicza przykłady dowodów w postępowaniu podatkowym, a nie ogranicza ich katalogu. Mówi, że dowodami mogą być „w szczególności” materiały zgromadzone w toku prawomocnie zakończonego postępowania karnego. Określenie „w szczególności” oznacza, że wymienione w przepisie dowody nie są jedynymi dopuszczalnymi, tylko jednymi z wielu. Organy skarbowe mogą więc korzystać z efektów pracy prokuratury przed prawomocnym wyrokiem karnym — twierdzi.

Zastrzega, że aby takie dowody mogły być wykorzystane w sprawie podatkowej, muszą być ponownie przeprowadzone czyli np. powtórnie przesłuchany świadek.

— Ważny jest też art. 180 zawierający zasadę, że dowodem w postępowaniu podatkowym może być wszystko, co może ułatwić wyjaśnienie sprawy i nie jest sprzeczne z prawem — dodaje pani mecenas.

Zdaniem prof. Witolda Modzelewskiego, art. 181 nie zakazuje powoływania dowodów zebranych w prokuraturze.

— Zarówno organ skarbowy jak i podatnik mogą powoływać wszelkie dowody z prokuratury uzyskane przed prawomocnym wyrokiem. Tylko że wykorzystane mogą być tylko te, których podatnik nie kwestionuje — tłumaczy.

Bardziej sceptyczna jest Anna Bryńska, prawnik z Lovells.

— Z gramatycznej wykładni art. 181 wynikałoby, że jednak jest to ograniczenie katalogu dowodów zebranych przez prokuraturę. Najlepiej byłoby, aby nowy parlament szybko uchwalił jednoznaczne brzmienie kontrowersyjnego przepisu — doradza Anna Bryńska.

Dziś resort finansów zajmie oficjalne stanowisko w tej sprawie.

— Współpraca z prokuraturą nie zostanie ograniczona. Jeśli nie będziemy mogli bezpośrednio wykorzystać jej dowodów, to nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy te dowody ponowili, np. przesłuchując świadka — mówi nasze źródło.