Magazyn bez drogi nie istnieje

Dorota Wojnar
opublikowano: 19-06-2008, 00:00

Na magazynowej mapie Polski wciąż króluje Warszawa, ale już nie jest samotna. Nowe centra pojawiają się tam, gdzie autostrady.

Popyt na centra napędzają operatorzy

Na magazynowej mapie Polski wciąż króluje Warszawa, ale już nie jest samotna. Nowe centra pojawiają się tam, gdzie autostrady.

Polskie zasoby magazynowe szacowane są na 4,23 mln mkw. Z tego tylko niecałe 10 proc. nie znalazło jeszcze najemców. Najwięcej pustostanów ma Wrocław i Gdańsk, a najmniej Kraków, ale w tym mieście istnieje tylko 18 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni magazynowej. To nie wszystko, bo w budowie mamy kolejny milion mkw. Chętni się znajdą — mówią deweloperzy i firmy analizujące rynek.

Jaskółki na wschodzie

Jeszcze 2-3 lata temu centra logistyczne skupiały się tylko wokół stolicy. Dziś można już mówić o silnych ośrodkach regionalnych. Poznań oferuje najemcom 675 tys. mkw., Górny Śląsk — 665 tys. mkw., a w środkowej Polsce do dyspozycji jest ponad pół miliona mkw. Jednak wciąż to region warszawski może się pochwalić największymi zasobami (1,9 mln mkw.). W granicach administracyjnych miasta magazyny powstają głównie na Okęciu, Służewcu, Targówku i Żeraniu. W tych lokalizacjach miesięczny czynsz jest najwyższy w kraju i sięga nawet 6 EUR za 1 mkw.

— Warszawa jeszcze przez długi czas będzie głównym rynkiem. Jest jednak wiele miast i regionów, wokół których dopiero powstają rynki nieruchomości przemysłowych, ze szczególnym naciskiem na kierunek wschodniej granicy — skąd spodziewany jest ruch w obrocie towarowym i zapotrzebowanie na powierzchnię magazynową — mówi Maciej Madejak, wiceprezes ProLogis.

Robert Dobrzycki, generalny partner Panattoni na Europę Środkowo-Wschodnią, przyznaje, że ściana wschodnia pozostaje na marginesie, ale raczej nie wróży świetlanej przyszłości centrom logistycznym w tej części kraju.

— Będzie tu można mówić raczej o pojawieniu się pojedynczych punktów ważnych tranzytowo niż o rozwoju całego regionu. Plany rozbudowy sieci autostrad w znacznym stopniu omijają np. Lublin, dlatego nie spodziewamy się dynamicznego rozwoju tamtejszych okolic — mówi przedstawiciel Panattoni.

Na jeszcze inne miejsca na mapie wskazuje Tomasz Olszewski, szef departamentu powierzchni przemysłowych Cushman & Wakefield.

— W ostatnim czasie obserwujemy wzrost zainteresowania wynajmem magazynów w takich miastach jak Kraków, Gdańsk czy Bydgoszcz. Jestem przekonany, iż za rosnącym popytem podążać będzie podaż i wkrótce deweloperzy zaczną oferować magazyny również w tych lokalizacjach — twierdzi analityk.

Popyt na nowoczesne centra w Polsce wciąż napędzają przede wszystkim operatorzy logistyczni, ale liczą się także sieci sklepów (w środkowej Polsce wynajmują 73 proc. dostępnej powierzchni), producenci elektroniki, firmy z branży farmaceutycznej i spożywczej.

Liczy się człowiek

Kluczową sprawą przy wyborze lokalizacji centrum logistycznego wsciąż pozostaje infrastruktura drogowa. O takiej zależności świadczą liczne przykłady, gdzie nowoczesne magazyny wyrastają w pobliżu węzłów autostradowych: w Strykowie, Kątach i Bielanach Wrocławskich, Chorzowie i Gliwicach, a także Gądkach i Komornikach koło Poznania.

— Duże znaczenie przy lokalizacji parków dystrybucyjnych ma też stopień rozwoju ekonomicznego regionu. Takie aglomeracje, jak Poznań czy Śląsk, potrzebują lokalnej obsługi logistycznej. Od niedawna ważnym czynnikiem jest także dostępność siły roboczej — zauważa Robert Dobrzycki.

Według firmy doradczej Cushman & Wakefield, w pierwszym kwartale tego roku największa część magazynowego tortu należała do Panattoni — deweloper ma w ręku 30 proc. rynku. O 2 proc. mniej należy do ProLogis, 17 proc. to własność Segro, 7 proc. IIG, po 5 proc. mają Logistic City i MLP Group, 3 proc. należy do Poland Central. Nasz kraj to dla deweloperów ważne miejsce.

— W porównaniu z innymi krajami Europy Środkowej i Wschodniej, polski rynek jest najbardziej rozwinięty. Dowodem może być to, że 50 proc. rynku logistycznego w tej części Europy znajduje się właśnie tutaj. Jest jeszcze wiele do zrobienia, zwłaszcza jeśli chodzi o infrastrukturę. Gdyby jednak przyjmować za kryterium wielkość zawieranych transakcji, to Polska byłaby niezagrożonym liderem — uważa przedstawiciel Panattoni.

Dodaje, że dzięki centralnemu położeniu rola naszego kraju nadal będzie rosnąć. Pod warunkiem jednak, że rozwijać się będzie także infrastruktura drogowa. Prawdopodobnie Polski nie ominą i inne zmiany.

— Duże sieci handlowe i producenci zainteresowani są bardziej magazynami typu build-to-suit — obiektami wybudowanymi zgodnie z wymaganiami najemcy. W Europie Zachodniej największą popularnością cieszą się magazyny przeznaczone dla jednej firmy. Na Zachodzie występuje również większe zapotrzebowanie na magazyny uwzględniające rozwiązania ekologiczne. Myślę, że jest to trend, który w Polsce powoli zaczyna się rozwijać — mówi Maciej Madejak.

Dorota Wojnar

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Wojnar

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu